W środę polskimi mediami wstrząsnęła wiadomość o rozstaniu Ewy Chodakowskiej i Lefterisa Kavoukisa. Po 17 latach wspólnego życia "trenerka wszystkich Polaków" poinformowała, że ich małżeństwo przechodzi do historii. W czwartek gwiazda odezwała się do swoich obserwatorów na Instagramie, najpierw dziękując za ogrom napływającego wsparcia na InstaStories, a wieczorem publikując poruszający i niezwykle szczery wpis.
Osobisty wpis Ewy Chodakowskiej po rozstaniu z mężem
Ewa nie ukrywała, że reakcja internautów przerosła jej najśmielsze oczekiwania. Jak przyznała - spodziewała się skrajnych emocji, a spotkała się z zalewem empatii oraz wyrozumiałości.
Od wczoraj przeczytałam tysiące wiadomości. Spodziewałam się wielu emocji. Ale nie spodziewałam się aż takiego ogromu ciepła, mądrości i zwyczajnej ludzkiej życzliwości. Jestem tym dogłębnie poruszona – zaczęła swój wpis.
ZOBACZ TAKŻE: Ewa Chodakowska i Lefteris Kavoukis nigdy NIE ZDECYDOWALI się na dzieci. Tak tłumaczyła to trenerka
WIDEOEwa Chodakowska: Zarabiam bardzo dobre pieniądze i nie będę za to przepraszać. Mówi, ile dostała za pierwszą płytę
W dalszej części oświadczenia Chodakowska podkreśliła, że dla fanów wiadomość o ich rozwodzie jest nowością, jednak oni sami dojrzewali do tego kroku od bardzo długiego czasu. Zapewniła również, że walczyli o relację do samego końca.
Wiem, że dla Ciebie ta wiadomość jest nowa i możesz potrzebować czasu, żeby ją przyjąć. My mieliśmy wiele miesięcy, żeby do tej decyzji dojrzeć, zawalczyć o siebie i przeżyć związane z nią emocje we własnym tempie. Dzisiaj oboje wiemy, że zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy – wyznała.
ZOBACZ TAKŻE: Tak wyglądał ślub Ewy Chodakowskiej i Lefterisa Kavoukisa. 13 lat temu trenerka złożyła przysięgę w MINI Z TRENEM (ZDJĘCIA)
Dla wielu sympatyków Chodakowskiej kluczowe było także pytanie o losy ich ogromnego imperium fitnessowego. Trenerka natychmiast rozwiała wszelkie wątpliwości, deklarując, że mimo rozpadu małżeństwa relacje zawodowe pozostają nienaruszone.
Kończymy nasze małżeństwo, ale nie przekreślamy 17 wspólnych lat. Nie kończymy przyjaźni, szacunku ani wspólnej pracy. Chcę powiedzieć to bardzo wyraźnie: zawodowo nadal jesteśmy zespołem. O to często pytacie. Wszystkie nasze projekty pozostają bez zmian. Nadal spotkasz nas razem na Tygodniach Metamorfozy, warsztatach, Be Active Tour i wszędzie tam, gdzie od lat wspólnie pracujemy. Prywatnie idziemy dalej osobnymi drogami. Zawodowo wciąż tworzymy razem – stwierdziła.
Gorzkie refleksje Ewy Chodakowskiej
Ewa podziękowała obserwatorom za brak szukania taniej sensacji oraz prób wskazania winnego rozpadu relacji. Zwróciła uwagę na dojrzałość swojej społeczności, dzieląc się gorzką, ale pełną klasy refleksją.
Dziękuję Ci za to, że nie próbujesz wskazywać winnego. Że nie dopisujesz sensacji. Za dojrzałość, empatię i dobro, które od wczoraj do mnie płynie. Jeszcze nigdy nie byłam tak dumna z ludzi, którymi się otaczam. Miłość nie zawsze musi kończyć się nienawiścią. Czasem po prostu zmienia formę – zaznaczyła.
Na koniec wpisu trenerka zamieściła specjalny dopisek przeznaczony dla najbliższych, zdradzając, jak radzi sobie z emocjami w tych trudnych chwilach. Okazuje się, że Ewka postanowiła spakować walizki i spędzić ten czas w ukochanym miejscu na ziemi, czyli na Mykonos.