Agata Wróbel to jedna z najbardziej utytułowanych i zarazem tragicznych postaci polskiego sportu. Dwukrotna medalistka olimpijska w podnoszeniu ciężarów (srebro w Sydney w 2000 r. i brąz w Atenach w 2004 r.), mistrzyni świata i Europy, po zakończeniu kariery sportowej zmagała się z wieloma pasmami nieszczęść. Teraz na naszą utytułowaną sztangistkę spadł kolejny bolesny cios. W mediach społecznościowych przekazano wiadomość o śmierci jej wieloletniego partnera.
Agata Wróbel przekazała tragiczną wiadomość
Colin Anderson zmarł 2 września w wieku zaledwie 49 lat. Para poznała się w 2007 roku w Wielkiej Brytanii, dokąd sportsmenka wyjechała po zawieszeniu kariery. Andersona i Wróbel połączyła wspólna pasja – Brytyjczyk również związany był ze sportami siłowymi, startował w zawodach strongman oraz zajmował się ich organizacją.
WIDEOJerzy Mielewski gani Tomka Fornala za palenie na streamie. "Nie podoba mi się to. Wiem, jak to niszczy dzieciaki" (WIDEO)
Po latach spędzonych na emigracji para zdecydowała się na powrót do Polski, gdzie wspólnie stawiali czoła trudnościom codziennego życia. W ostatnich latach oboje zmagali się z poważnymi problemami zdrowotnymi oraz finansowymi. Wróbel otwarcie mówiła o walce z cukrzycą, polineuropatią i postępującą utratą wzroku.
Colin Anderson także poważnie podupadł na zdrowiu – zmagał się m.in. z silnym bólem bioder wymagającym operacji, skutkami udaru oraz cukrzycą. Mimo własnych cierpień mężczyzna przez lata pozostawał dla utytułowanej sportsmenki największym oparciem i opoką w najtrudniejszych momentach.