Agnieszka Hyży gorzko podsumowała AFERĘ wokół "Nigdy w życiu": "Największym problemem tej historii wcale nie jest to, kto zagra Tośkę"

Internetowe pranie brudów wokół kontynuacji kultowego "Nigdy w życiu" rozgrzało rodzimy show-biznes do czerwoności. Po serii wbijania szpilek, wzajemnych oskarżeń i publicznych przeprosin, głos postanowiła zabrać Agnieszka Hyży. Prezenterka nie gryzła się w język i ostro podsumowała zachowanie zwaśnionych stron. Ma rację?

Agnieszka Hyży gorzko podsumowała aferę wokół "Nigdy w życiu"Agnieszka Hyży gorzko podsumowała aferę wokół "Nigdy w życiu"
Źródło zdjęć: © AKPA
Venus

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

O aferze castingowej do "Właśnie, że tak! Nigdy w życiu 20 lat później" napisano już chyba wszystko. Przypomnijmy: Joanna Jabłczyńska publicznie wyraziła ogromny żal z powodu utraty roli Tosi, insynuując, że jej miejsce (które ostatecznie zajęła Agnieszka Żulewska) zajął ktoś wskazany przez "sponsora".

W odpowiedzi w mediach społecznościowych rozpętała się prawdziwa burza. Katarzyna Grochola groziła pozwami, do akcji wkroczyła z impetem jej córka, Dorota Szelągowska (nazywając Jabłczyńską "złym człowiekiem"), a sama aktorka w odwecie... opublikowała w sieci zrzuty ekranu prywatnych wiadomości od pisarki. Później przyszedł czas na usuwanie postów i przeprosiny. Zrobiło się naprawdę nieprzyjemnie, a widzowie zajadali wirtualny popcorn, patrząc, jak gwiazdy skaczą sobie do gardeł.


WIDEO
O co chodzi w aferze wokół "Nigdy w życiu! 2"? "Produkcja i Jabłczyńska proponują DWIE RÓŻNE WERSJE WYDARZEŃ" (WIDEO)


Agnieszka Hyży gorzko podsumowała aferę wokół "Nigdy w życiu"

Gdy po upublicznieniu wiadomości i lawinie hejtu panie wreszcie uderzyły się w pierś i zaczęły się wzajemnie przepraszać, do tablicy postanowiła wywołać je Agnieszka Hyży. Prezenterka Polsatu opublikowała na swoim Instagramie obszerny, składający się z sześciu grafik wpis pod wymownym tytułem: "Tak sobie myślę… NIGDY W ŻYCIU. czyli o tym, dlaczego wszyscy w tym samym momencie mogą mieć rację". Na początku Hyży przywołała swoje niedawne spotkanie z autorką kultowej książki, które miało miejsce na kanapie nowej śniadaniówki.

Jeszcze niedawno siedziałam naprzeciwko Katarzyny Grocholi w "Halo tu Polsat". Rozmawiałyśmy, śmiałyśmy się i pomyślałam po tej rozmowie, że są ludzie, którzy mają w sobie jakąś naturalną zdolność opowiadania o życiu. Kilka dni później internet opowiada już zupełnie inną historię

Agnieszka zwróciła uwagę na to, w jak łatwy sposób dajemy się dziś wciągnąć w medialne przepychanki i wydajemy osądy na podstawie krótkich, okrojonych form. Nawiązała tym samym bezpośrednio do zawiłej relacji na linii Grochola-Jabłczyńska-Szelągowska.

Nigdy w życiu nie uwierzę, że każdą ludzką historię da się uczciwie opowiedzieć w trzydziestosekundowej rolce (...). Grochola. Jabłczyńska. Szelągowska. Żulewska. Casting, który być może był castingiem, a być może dla jednej ze stron nim nie był. Telefon. Sponsor. Oświadczenie. Odpowiedź na oświadczenie. Zapowiedź prawników. Usunięty post. Prywatne wiadomości pokazane publicznie. I oczywiście my. Publiczność. Siedzimy z popcornem i wybieramy drużyny. Team Joanna. Team Kasia. Team Dorota

Najmocniejszy przekaz Hyży zostawiła jednak na koniec. Dziennikarka wbiła bolesną wręcz szpilę w sposób, w jaki współczesne gwiazdy rozwiązują swoje konflikty. Zasugerowała wprost, że całej dramy można było uniknąć, gdyby panie zamiast wrzucać oświadczenia i screeny do sieci, po prostu... wzięły do ręki telefon.

I wtedy pomyślałam, że może największym problemem tej historii wcale nie jest to, kto zagra Tośkę. Tylko to, jak bardzo przestaliśmy ze sobą rozmawiać, zanim zaczniemy rozmawiać o sobie publicznie. Może czasem wystarczyłby telefon. Może czasem trzeba powiedzieć: "Słuchaj, ja to zrozumiałam zupełnie inaczej" (...). Wiem, brzmi mało widowiskowo. Nie będzie screenshota. Nie będzie oświadczenia. Nie będzie pięciu portali cytujących trzy zdania. Algorytm będzie niepocieszony. Ale może człowiekowi byłoby trochę lżej

- spuentowała refleksyjnie. 

Na koniec dodała smutną prawdę o współczesnym show-biznesie: w tej historii prawdziwy problem został już dawno przykryty przez "konflikt medialny", który żywi się sam, a ludzie już nawet nie pamiętają, o co tak naprawdę poszło.

Myślicie, że zwaśnione gwiazdy wezmą sobie słowa Agnieszki do serca przy okazji kolejnego konfliktu?

Agnieszka Hyży
Agnieszka Hyży © KAPIF
Agnieszka Hyży
Agnieszka Hyży © KAPIF
Agnieszka Hyży
Agnieszka Hyży © KAPIF
Joanna Jabłczyńska
Joanna Jabłczyńska © AKPA
Katarzyna Grochola
Katarzyna Grochola © AKPA | Gałązka
Dorota Szelągowska
Dorota Szelągowska © AKPA | Marcin Gadomski
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą