Przypomnijmy, że medialna burza rozpoczęła się przy okazji zamieszania wokół nowej odsłony "Nigdy w życiu!". Gdy okazało się, że Joanna Jabłczyńska nie wróci do roli Tosi, aktorka nie kryła rozczarowania sposobem, w jaki miała zostać potraktowana przez produkcję.
Niedługo później głos zabrała Dorota Szelągowska, prywatnie córka Katarzyny Grocholi, która w emocjonalnym nagraniu stanęła w obronie ekipy filmu i skierowała pod adresem Jabłczyńskiej szereg mocnych zarzutów.
A teraz patrzę, jak plujesz i niszczysz osobę, która literacko stworzyła postać, dzięki której ty się stałaś znana, dzięki której jesteś w sercach ludzi. Patrzę, jak sterujesz tym wszystkim, patrzę, jaką masz niebywałą satysfakcję, jak się tym cieszysz. Po prostu patrzę na ciebie i niepokoi mnie to, że ktoś może być tak złym człowiekiem, że nie umie powiedzieć: stop. Doprowadziłaś wielu ludzi do bardzo złego stanu
WIDEOJoanna Jabłczyńska odpowiada na KRYTYCZNY komentarz Korwin Piotrowskiej ws. "Nigdy w życiu!": "Może być STRONNICZA" (WIDEO)
Aktorka szybko odpowiedziała, przedstawiając własną wersję wydarzeń. W kolejnych dniach do dyskusji włączyły się także osoby związane z produkcją, a konflikt zaczął żyć własnym życiem.
W czwartkowy poranek niespodziewanie doszło jednak do zwrotu akcji. Szelągowska zdecydowała się publicznie przeprosić Jabłczyńską, przyznając, że przekroczyła granicę.
Dziękuję za ten komentarz, bo to jest prawda. Aśka, bardzo cię przepraszam. Nie miałam prawa cię obrażać. Żadne poczucie krzywdy czy zranienia tego nie tłumaczy. Jest mi wstyd. Bardzo cię przepraszam
Joanna Jabłczyńska reaguje na przeprosiny Doroty Szelągowskiej
Pudelek skontaktował się z Joanną Jabłczyńską i poprosił ją o komentarz do przeprosin. Aktorka doceniła gest Szelągowskiej i odpowiedziała krótko:
Wiem, jak trudno powiedzieć "przepraszam", szczególnie publicznie, więc bardzo szanuję ten krok
Czyżby emocje zaczęły opadać?
TYLKO NA PUDELKU: Agnieszka Żulewska i Artur Żmijewski przyłapani na planie "Nigdy w życiu!". Humory dopisują (FOTO)