Program "Top Model" oficjalnie powrócił na antenę i to już po raz 15. Tym razem jurorzy znów stanęli oko w oko z uczestnikami podczas "open castingów", a wśród kandydatów do wygranej przewinęło się kilka osób o podejrzanie znajomym nazwisku. Jednym z nich jest niejaki Tymoteusz Rozbicki. Nie podpowiadamy Wam - spróbujcie zgadnąć, czyim jest bratem.
Zobacz też: Internauci martwią się o niepokojąco szczupłą uczestniczkę "Top Model": "WALCZ O SIEBIE"
Widzowie już psioczą na nową edycję "Top Model"
Pierwszy odcinek nowej edycji wystartował od castingu w odświeżonej formule: każdy chętny mógł przyjść na miejsce i stanąć przed jurorami, by zawalczyć o wejście do programu. W odcinku pokazano m.in. chłopaka, którego do zgłoszenia miała namówić sama Klaudia El Dursi.Ostatecznie przeszedł dalej.
WIDEOKarolina Gilon wspomina casting do "Top Model": "WPISALI MNIE NA REZERWOWĄ". Jak przekonała produkcję?
Kolejną osobą wyłonioną w podobny sposób był Andre, którego El Dursi zauważyła na warszawskiej Starówce. W oczy rzucały się jednak nie tylko zmiany w sposobie castingu, bo za stołem jurorskim zasiadła dodatkowa osoba, a Miłosz Kulesza z grupy DRE$$CODE w roli "social buddy" wspierał uczestników podczas procesu rekrutacji na "top modeli".
Działo się więc całkiem sporo - i być może w tym właśnie problem. Nowa dynamika odcinka nie wszystkim przypadła do gustu. Z wpisów widzów w serwisie X wynika, że część fanów oceniła montaż jako zbyt intensywny, a przebieg castingu jako - delikatnie mówiąc - mało uporządkowany.
"Totalny chaos. Jeszcze więcej wszystkiego, więcej", "Nie da się tego oglądać", "Coś czuję, że to będzie najgorsza edycja", "Czy możemy się na chwilę zatrzymać i wziąć wdech? Jezu", "Montaż darmowymi szablonami, przysięgam", "Niby 15. edycja, a produkcja coś się na błędach nie uczy"
Na koniec ekipa pozdrowiła Michała Piróga, który dla odmiany zniknął z TVN-owskiego show i z sympatią podkreślano jego wkład w historię programu. Cały odcinek zbiera na razie dość kiepskie recenzje wśród widzów, ale są i tacy, którzy chwalą odświeżoną formułę.
Wreszcie mamy krok w dobrą stronę. Jest dynamicznie, w sumie spoko. Będzie super edycja
Dotrwaliście do końca? Jak wrażenia?