Mamy to: wróciło "Top Model", wróciło więc i narzekanie. "Totalny CHAOS. Coś czuję, że to będzie NAJGORSZA edycja"

W jubileuszowym 15. sezonie "Top Model" pojawił się open casting i nowe twarze w ekipie, a wśród uczestników znalazł się m.in. brat Nikodema Rozbickiego. Jak to zwykle bywało, część widzów już po pierwszym odcinku krytykuje produkcję show.

Widzowie już psioczą na nową edycję "Top Model"Widzowie już psioczą na nową edycję "Top Model"
Źródło zdjęć: © "Top Model", Player.pl
Goss

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Program "Top Model" oficjalnie powrócił na antenę i to już po raz 15. Tym razem jurorzy znów stanęli oko w oko z uczestnikami podczas "open castingów", a wśród kandydatów do wygranej przewinęło się kilka osób o podejrzanie znajomym nazwisku. Jednym z nich jest niejaki Tymoteusz Rozbicki. Nie podpowiadamy Wam - spróbujcie zgadnąć, czyim jest bratem.

Widzowie już psioczą na nową edycję "Top Model"

Pierwszy odcinek nowej edycji wystartował od castingu w odświeżonej formule: każdy chętny mógł przyjść na miejsce i stanąć przed jurorami, by zawalczyć o wejście do programu. W odcinku pokazano m.in. chłopaka, którego do zgłoszenia miała namówić sama Klaudia El Dursi.Ostatecznie przeszedł dalej.


WIDEO
Karolina Gilon wspomina casting do "Top Model": "WPISALI MNIE NA REZERWOWĄ". Jak przekonała produkcję?


Kolejną osobą wyłonioną w podobny sposób był Andre, którego El Dursi zauważyła na warszawskiej Starówce. W oczy rzucały się jednak nie tylko zmiany w sposobie castingu, bo za stołem jurorskim zasiadła dodatkowa osoba, a Miłosz Kulesza z grupy DRE$$CODE w roli "social buddy" wspierał uczestników podczas procesu rekrutacji na "top modeli".

Działo się więc całkiem sporo - i być może w tym właśnie problem. Nowa dynamika odcinka nie wszystkim przypadła do gustu. Z wpisów widzów w serwisie X wynika, że część fanów oceniła montaż jako zbyt intensywny, a przebieg castingu jako - delikatnie mówiąc - mało uporządkowany.

"Totalny chaos. Jeszcze więcej wszystkiego, więcej", "Nie da się tego oglądać", "Coś czuję, że to będzie najgorsza edycja", "Czy możemy się na chwilę zatrzymać i wziąć wdech? Jezu", "Montaż darmowymi szablonami, przysięgam", "Niby 15. edycja, a produkcja coś się na błędach nie uczy"

 - grzmią komentujący.

Na koniec ekipa pozdrowiła Michała Piróga, który dla odmiany zniknął z TVN-owskiego show i z sympatią podkreślano jego wkład w historię programu. Cały odcinek zbiera na razie dość kiepskie recenzje wśród widzów, ale są i tacy, którzy chwalą odświeżoną formułę.

Wreszcie mamy krok w dobrą stronę. Jest dynamicznie, w sumie spoko. Będzie super edycja

 - napisała jedna z fanek na Instagramie.

Dotrwaliście do końca? Jak wrażenia?

"Top Model" wróciło, więc wróciło i narzekanie
"Top Model" wróciło, więc wróciło i narzekanie © "Top Model", Player.pl
"Top Model" wróciło, więc wróciło i narzekanie
"Top Model" wróciło, więc wróciło i narzekanie © "Top Model", Player.pl
"Top Model" wróciło, więc wróciło i narzekanie
"Top Model" wróciło, więc wróciło i narzekanie © "Top Model", Player.pl
"Top Model" wróciło, więc wróciło i narzekanie
"Top Model" wróciło, więc wróciło i narzekanie © "Top Model", Player.pl
"Top Model" wróciło, więc wróciło i narzekanie
"Top Model" wróciło, więc wróciło i narzekanie © "Top Model", Player.pl
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą