Ewa Chodakowska zabrała głos po ogłoszeniu rozstania z mężem po 17 latach wspólnego życia. "To nie była SPONTANICZNA DECYZJA"

O tym, że w relację Ewy Chodakowskiej i Lefterisa Kavoukisa wkradł się kryzys, informowaliśmy jako pierwsi jeszcze w połowie sierpnia. Niestety nie udało się uratować ich małżeństwa. Trenerka deklaruje, że decyzja wcale nie była spontaniczna.

Ewa Chodakowska zabrała głos po ogłoszeniu rozstaniaEwa Chodakowska zabrała głos po ogłoszeniu rozstania
Źródło zdjęć: © Instagram.com, AKPA
Goss

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

W środę wieczorem Ewa Chodakowska poinformowała instagramową publikę, że to koniec jej wieloletniego małżeństwa z Lefterisem Kavoukisem. Para rozstała się po 17 latach wspólnego życia, a trenerka przyznała, że w pewnym momencie praca zdominowała ich codzienność. O tym, że w ich relację wkradł się kryzys, jako pierwsi informowaliśmy jeszcze w sierpniu.

Ewa Chodakowska zabrała głos po ogłoszeniu rozstania

Wieści o rozstaniu Chodakowskiej z mężem wstrząsnęły rodzimymi mediami. Wielu do końca wierzyło, że pozostaną małżeństwem i uda im się pokonać kryzys. Pod postem trenerki głos zabrało wiele kojarzonych osobistości, w tym Blanka Lipińska, Maffashion, Magda Mołek czy Barbara Kurdej-Szatan.

Mądre i dojrzałe słowa. Dużo miłości i siły dla Was

 - napisała pierwsza z wymienionych.

WIDEO
Ewa Chodakowska: Zarabiam bardzo dobre pieniądze i nie będę za to przepraszać. Mówi, ile dostała za pierwszą płytę


Jeszcze tego samego dnia Ewa ponownie zabrała głos na InstaStories. Tym razem podała dalej zdjęcie ze stycznia tego roku, które przedstawia ją i (już prawie byłego) męża. W krótkiej odezwie do fanek deklaruje, że decyzja o rozstaniu wcale nie była spontaniczna.

To nie była spontaniczna decyzja, dziewczyny. Ten post - jak wiele innych - mówi sam za siebie.

Już wtedy Chodakowska pisała, że odbyła z mężem poważną rozmowę i podjęli "ciche, dojrzałe i prawdziwe" decyzje. W przywoływanym poście z 1 stycznia Ewa informowała:

Poszliśmy na zimowy spacer do parku. Bez telefonów. Bez pośpiechu. Bez potrzeby bycia gdziekolwiek indziej. Poczułam coś, co dawno nie miało ani czasu, ani przestrzeni, żeby się odezwać. Ciepło rozlewające się w klatce piersiowej. Spokój. Obecność. Nasze rozmowy krążyły wyłącznie wokół jednego: tu i teraz. W codziennym pędzie, odpowiedzialnościach, decyzjach niemal nigdy nie ma na to czasu. Potem wróciliśmy do domu. I odbyliśmy długą rozmowę, taką, która zatrzymuje czas. Pytanie było proste. I właśnie dlatego tak trudne: "Jaki moment tego roku sprawił, że byliśmy z nas dumni?". Nie z pracy. Nie z projektów. Nie z zawodowych sukcesów. I wtedy zrobiło się pod górkę. Bo pracujemy razem. Siedem dni w tygodniu. Przez cały rok. I paradoksalnie - bardzo rzadko naprawdę jesteśmy razem, pielęgnując naszą relację. Nie zadania. Nie cele. Nas. Ta rozmowa przyniosła refleksje, które długo w nas zostaną. I decyzje, które zabieramy ze sobą w Nowy Rok. Ciche. Dojrzałe. Prawdziwe.

Przypomnijmy, że uczucie Ewy i Lefterisa narodziło się podczas wakacji w Grecji i przez kolejnych kilkanaście lat wspólnie szli przez życie. To w tym czasie Chodakowska stała się jedną z bardziej kojarzonych trenerek w kraju i stworzyła fitnessowe imperium.

Ewa Chodakowska
Ewa Chodakowska © AKPA
Lefteris Kavoukis i Ewa Chodakowska
Lefteris Kavoukis i Ewa Chodakowska © AKPA
Ewa Chodakowska
Ewa Chodakowska © AKPA | Piętka Mieszko
Ewa Chodakowska
Ewa Chodakowska © AKPA | AKPA
Ewa Chodakowska
Ewa Chodakowska © AKPA | AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą