Odmieniona psycholożka z "Rozmów w toku" poszła poplotkować o kulisach programu. Po latach ubolewa: "To, jak byłam ubrana, NIE BYŁO MOJĄ DECYZJĄ"

Aleksandra Sarna z "Rozmów w toku" schudła 80 kilogramów i dziś aż trudno ją rozpoznać. Teraz wpadła z wizytą do podcastu Kozaczka, gdzie chętnie rozprawiała o kulisach programu. Jak twierdzi, to produkcja jej dyktowała, jak ma się ubierać.

Aleksandra Sarna o kulisach "Rozmów w toku"Aleksandra Sarna o kulisach "Rozmów w toku"
Źródło zdjęć: © "Rozmowy w toku", TVN, Kozaczek, YouTube.com
Goss

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Program "Rozmowy w toku" Ewą Drzyzgą na pokładzie zyskał w pewnych kręgach miano niemal kultowego. Jedną z osób, które zapadły w pamięci widzom, była bez wątpienia psycholożka Aleksandra Sarna. Dziś, na wiele lat po zakończeniu produkcji show, ekspertka z pamiętnego formatu jest o 80 kilogramów lżejsza i wielu zapewne miałoby problem, aby rozpoznać ją na ulicy.

Aleksandra Sarna o kulisach "Rozmów w toku"

O tym, że przeszła metamorfozę i polubiła się ze sztuką tatuażu oraz medycyną estetyczną, rozpisywano się już wielokrotnie. Teraz Sarna przyjęła zaproszenie do podcastu Kozaczka, gdzie podzieliła się wspomnieniami z czasów programu. Jak wspomina, była wtedy bardzo młoda i nawet nie marzyła o tym, że będzie występować w telewizji.

Ja miałam wtedy 26 lat. Ja byłam młodziutką dziewczyną, która trafiła tam kompletnym przypadkiem.


WIDEO
TYLKO NA PUDELKU: Julia Wieniawa BIERZE KOREPETYCJE u Stefano Terrazzino przed debiutem w "TzG" jako jurorka: "CHCE STANĄĆ NA WYSOKOŚCI ZADANIA" (WIDEO)


Zupełnie inną kwestią jest garderoba, o którą dbały osoby z ramienia "Rozmów w toku". Sarna wspomina, że produkcja starannie dbała o to, aby stylizacje wpisywały się w koncepcję programu. Psycholożce nie zawsze było to na rękę, bo lubiła zupełnie inny styl.

To, jak ja byłam ubrana, to nie była moja decyzja. To była decyzja sztabu produkującego program "Rozmowy w toku". Ja od wczesnych lat dziewięćdziesiątych zawsze mam, lubię głębokie dekolty, zawsze takie nosiłam, w "Rozmowach w toku" absolutnie nie wchodziło w grę.

Chodziło nie tylko o głęboki dekolt czy mocno dopasowane kreacje, lecz także o niektóre wzory, które dla ówczesnych realiów telewizyjnych mogłyby być problematyczne. Co ciekawe, raz Sarna przed wyjściem z domu narzuciła na siebie apaszkę w czaszki. Osoba odpowiedzialna za jej stylizacje w programie tego nie wychwyciła i ponoć dostała przez to "po wypłacie". Sama zainteresowana zapewnia jednak, że nie zrobiła tego specjalnie.

Jak raz dokumentalista przegapił, że mam apaszkę w trupie czaszki, to mu polecieli po wypłacie, no bo był odpowiedzialny za pilnowanie mojego wizerunku. Ja to zrobiłam, po prostu założyłam jakiś szalik w domu wychodząc, wzięłam coś, co było na wieszaku. Absolutnie nie jestem osobą, która by robiła kłopot dokumentaliście czy ryzykowała mu pojechanie po wypłacie.

Obecnie, już poza planem telewizyjnym, ubiera się zupełnie inaczej. Stylizacja, którą wybrała na okazję wywiadu, jest zresztą tego najlepszym dowodem.

Bardzo się zmieniła?

Aleksandra Sarna w podcaście Kozaczka
Aleksandra Sarna w podcaście Kozaczka © Kozaczek, YouTube.com
Aleksandra Sarna w podcaście Kozaczka
Aleksandra Sarna w podcaście Kozaczka © Kozaczek, YouTube.com
Aleksandra Sarna obecnie
Aleksandra Sarna obecnie © Instagram.com
Aleksandra Sarna obecnie
Aleksandra Sarna obecnie © Instagram.com
Aleksandra Sarna za czasów programu
Aleksandra Sarna za czasów programu © "Rozmowy w toku", TVN
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą