Nagrania Karola Zawadki o wdzięczności kobiet wobec ojców dzieci po porodzie wywołały w sieci burzliwą dyskusję. Tiktoker mówił o roli mężczyzn w rodzicielstwie, a jego materiały dotarły m.in. do Maffashion. Influencerka opublikowała w sieci filmik, na którym z ironią opowiedziała, jak wyglądała jej rzeczywistość po narodzinach syna Bastiana, którego ojcem jest Sebastian Fabijański.
Ja miałam lekko utrudnioną sytuację, do dziś ubolewam z tego tytułu, no ale mojego faceta nie było przy porodzie, dlatego nie mogłam od razu mu podziękować - rozpoczęła.
Maffashion wspomina poród
Influencerka przyznała, że narodziny syna były dla niej bardzo trudnym doświadczeniem. Początkowo próbowała urodzić naturalnie, jednak z powodu komplikacji konieczne było wykonanie cesarskiego cięcia. Po porodzie nie mogła od razu w pełni zajmować się dzieckiem, dlatego szybko musiała zorganizować dodatkową pomoc, aby odciążyć ojca dziecka w codziennych obowiązkach.
Przyznaję, bez bicia, że też nie było łatwo, bo z uwagi na szwy nie mogłam dźwigać własnego dziecka. Szybko jednak wymyśliłam rozwiązanie — poprosiłam, aby moja mama przyjechała z Wielkopolski do Warszawy i odciążyła tatę we wszystkich obowiązkach, kiedy ja dochodziłam do siebie - tłumaczyła.
Maffashion o relacji z ciałem po ciąży: "Jest szacunek do wykonanej roboty"
W nagraniu influencerka opowiedziała również o szybkim powrocie do pracy. Jak zaznaczyła, pomimo trudności chciała być aktywna zawodowo i wspierać rodzinę finansowo.
ZOBACZ TAKŻE: Sebastian Fabijański wspomina, jak prawie STRACIŁ DACH NAD GŁOWĄ: "Musiałem pożyczać pieniądze od matki"
Maffashion wbija szpilę byłemu partnerowi
Najmocniej wybrzmiała jednak część dotycząca opieki nad synem. Maffashion tłumaczyła, iż przez długi czas sama przejmowała nocne obowiązki, aby ojciec Bastianka miał czas na swoje przyjemności.
Przez dwa lata tylko ja spędzałam noce z dzieckiem. Zaczynałam dzień o trzeciej, a o dziewiętnastej razem z młodym, na zmianę z nianią, lądowałam w łóżku. Tylko na siebie wzięłam obowiązek niewyspania się, aby tata mógł wysypiać się po ciężkim porodzie. Mój facet miał całe dnie i całe noce dla siebie, mógł spędzać je z nowymi znajomymi, robić swoją ulubioną muzykę i mógł czuć się doceniony, że sprawił, że stałam się mamą. Tak zresztą sam mi powiedział - stwierdziła.
Myślicie, że słowa Julki dotrą do Sebastiana?