Sebastian Fabijański wspomina, jak prawie STRACIŁ DACH NAD GŁOWĄ: "Musiałem pożyczać pieniądze od matki"
Sebastian Fabijański nigdy nie ukrywał, że znajdował się na życiowych zakrętach. Na całe szczęście mógł liczyć na wsparcie ukochanej rodzicielki. To właśnie ona wyciągnęła do niego pomocną dłoń, kiedy dotknął finansowego dna.
Sebastian Fabijański jest jednym z najzdolniejszych polskich aktorów, który potrafi stworzyć zapadające w pamięć kreacje filmowe. Jedną z nich był socjopatyczny Cukier, bohater głośnej produkcji Patryka Vegi "Pitbull. Niebezpieczne kobiety". Podziwialiśmy go też m.in. w "Legionach" i "Kamerdynerze", a za główną rolę w "Mowie ptaków" otrzymał nawet nominację do prestiżowej Nagrody im. Zbyszka Cybulskiego. Od jego ekranowego debiutu minęło już 17 lat.
Wydawać by się mogło, że tak pokaźne, wieloletnie doświadczenie w występach przed kamerami, a przede wszystkim świetnie opłacane bijatyki w klatce, zapewniły gwiazdorowi pokaźne wpływy na konto. Tymczasem dopiero w ubiegłym roku spełnił marzenie o zakupie własnego M, wiążąc się z bankiem wieloletnią umową kredytową. Jak wobec tego wyglądała wcześniej jego sytuacja mieszkaniowa? Okazuje się, że Fabijański przez wiele lat wynajmował mieszkania w stolicy, na które nie zawsze było go stać.
Sebastian Fabijański o ustawie dla artystów. Dotknęły go słowa Skolima?
Sebastian Fabijański nieraz korzystał z pomocy mamy
Z okazji obchodzonych dziś 39. urodzin finalista ostatniej edycji "Tańca z Gwiazdami" udzielił wywiadu na temat swoich trudnych przejść. W rozmowie z "Faktem" powiedział, że nieraz musiał podnosić się z życiowych opresji. Największą pomocą od zawsze służyła mu mama.
Po wielu wydarzeniach, które miały miejsce w tak zwanym międzyczasie, o których nie wiedzieli ludzie... Mieli jakiś obraz tego, co się dzieje, i że ja żyję, cały czas śpię na pieniądzach. Było kompletnie inaczej. Musiałem pożyczać na wynajem mieszkania pieniądze od matki. W pewnym momencie, więc całe szczęście, że żyję. Mogłem przez chwilę skorzystać z jej pomocy w tym zakresie. Więc, żeby powiedzieć delikatnie, było bardzo niekolorowo
Sebastian Fabijański nieraz otwierał się na temat swoich bolesnych doświadczeń. Przy okazji niedawnego udziału w jednym z podcastów wspominał swój pobyt w szpitalu psychiatrycznym, w którym spędził łącznie 10 tygodni. Aktor słynie z promowania wiedzy o zdrowiu psychicznym i wspierania osób, podobnie jak on, doświadczających depresji i ataków lękowych.
ZOBACZ TEŻ: Smutny Sebastian Fabijański RZUCIŁ SIĘ w ramiona mamy po finale "Tańca z Gwiazdami" (WIDEO)