Trwa ładowanie...
Przejdź na
Dollface
|

Lewandowska została FELIETONISTKĄ. Cytuje Churchilla...

496
Podziel się:

"Gdy zaczęłam pisać mój pierwszy felieton dla "Twojego Stylu", na ekranie komputera miałam czystą kartkę. Muszę ją zapełnić słowami – pomyślałam. To trudny pierwszy krok". Będziecie czytać?

Lewandowska została FELIETONISTKĄ. Cytuje Churchilla...
Anna Lewandowska cytuje Churchilla (Getty Images, ONS)

Anna Lewandowska codziennie udowadnia, że posiada wiele talentów, a jej życiorys jest przykładem tego, że wystarczy tylko ciężka praca, by spełnić marzenia. Żona Roberta Lewandowskiego, świeżo upieczonego magistra, który skończył studia drugiego stopnia po 13 latach od rozpoczęcia licencjatu, jest właścicielką sporego imperium medialno-marketingowego. Sama zresztą wydała kilkanaście książek i kalendarzy motywacyjnych, w których przekonuje, że jest taką samą kobietą jak wszystkie.

Zobacz także: Anna Lewandowska wydała książkę Heathy Sweets. Nam opowiada o pisaniu w ciąży i ulubionych deserach Roberta i Klary

Anna Lewandowska doczekała się teraz nowego zajęcia i została... felietonistką Twojego Stylu. Mimo że pisarskie szlify zdobywała przy tworzeniu książek i kalendarzy, kokieteryjnie zapewnia, że pierwszy felieton był dla niej sporym wyzwaniem. Nagle okazało się bowiem, że napisanie artykułu do gazety oznacza zapełnienie kartki słowami.

Gdy zaczęłam pisać mój pierwszy felieton dla "Twojego Stylu", na ekranie komputera miałam czystą kartkę. Muszę ją zapełnić słowami – pomyślałam. To trudny pierwszy krok – czytamy.

Jakoś jednak się przemogła i postanowiła skupić się na "swoich początkach budowania poczucia własnej wartości i docenianiu swoich mocnych stron".

Sięgam do własnej pamięci i przypominam sobie szaloną, roztargnioną nastoletnią Anię z Podkowy Leśnej pod Warszawą. Miałam mnóstwo kompleksów, wątpliwości, jak wiele dziewczyn w moim wieku. Nie ma się czego wstydzić, tak po prostu było! Z czasem jednak nabierałam coraz więcej wiary w siebie i z tej niepewnej dziewczyny wyrosłam na kobietę, która wie czego chce. Lubi i docenia to, jaka jest – pisze Ania i zaznacza, że sport nauczył ją życia. Czasem jeździła na treningi z wysoką gorączką, bo tak chciała pokazać swoją zadziorność.

Mimo że od tamtego momentu upłynęło już trochę czasu, w codziennej motywacji pomaga Ani kartka, na której zapisała swoje mocne strony. Jak przystało na oczytaną felietonistkę, sportsmenka przywołała także cytat Winstona Churchilla, polityka, laureata literackiego Nobla i premiera Wielkiej Brytanii.

Jak mawiał Churchill, sukces polega na przechodzeniu od porażki do porażki bez utraty entuzjazmu – czytamy w felietonie.

Co było u mnie na tej kartce sprzed kilkunastu lat? Pracowitość, pozytywne nastawienie, systematyczność. Co będzie na Twojej...? – zakończyła Ania swój felietonowy debiut.

Będzie czytać kolejne felietony Ani?

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(496)
Ewa
2 lata temu
Czekam na doktorat, nagrodę Nobla lub kolejne cudowne osiągnięcie Anny. Toż to objawienie.
Repo
2 lata temu
Kartkę wypełnia się wyrazami. Słowa się wypowiada- podstawowa zasada, Pani redaktor Ann...
AAK
2 lata temu
Jej się nie da lubić
...
2 lata temu
🤢🤢🤢🤢🤢🤢🤢🤢🤢🤢🤢🤢🤢
Bye Ann
2 lata temu
Gdy zaczęłam pisać swój pierwszy wyrób felietonopodobny dla "Twojego Stylu" na ekranie komputera miałam czystą kartkę papieru. Muszę ją zapełnić słowami mojej ghostwriterki Moniki B. - pomyślałam. To krok tak trudny jak zrobienie pomidorków z cebulką. Sięgam do cudzej pamięci i przypominam sobie chciwą i mało oczytaną Anię z Owczarni pod Podkową, która ledwie zdała w Pruszkowie maturę i rzuciła Roberta bo był za biedny. Ma szczęście że jestem chciwa a nie rozrzutna. Miałam i mam wiele kompleksów z których się jeszcze nie wyleczyłam, ale remedium to walidacja z zewnątrz więc uwielbiacie mnie za wszystko to się może kiedyś wyleczę. Nie mam się czego wstydzić, ale tylko gdy po słowach krytyki chce na siłę udowodnić że jestem jedną z was. Z czasem nabrałam większej wiary w to że jestem we wszystkim niesamowita i z tej niepewnej dziewczyny wyrosłam na kobietę która nie zawaha się wysłać pisma od prawników na krytykująca mnie aktywistkę albo nasłać kumpli Polskiego Związku Karate na prawdziwą mistrzynię. Lubię to jaką jestem - bogata i z zasięgami. Jak mawiał Churchill, sukces to zasługa kulek mocy a porażka to wina zespołu nie grającego wszystkich piłek do Roberta. Co było u mnie na tej kartce sprzed kilkunastu lat? Tupet, egoizm, poczucie wyższości, chciwość i zachłanność. Co jest na Twoje kartce na ekranie komputera?
Najnowsze komentarze (496)
Marta
2 lata temu
specjalistka od wszystkiego i niczego :/
Lizawieta
2 lata temu
Pani Aniu, dobre felietony pisze się jeśli ma sie coś interesujacego do powiedzenia a nie żeby zapełnić kartkę słowami . To robią uczniowie podstawówki ktorzy zrobili błedy ortograficzne w wypracowaniu.
Ond
2 lata temu
Niestety, styl i język jej książek to typowy popularnonaukowy bełkot wynajętych „ghostwriterow” którzy za kasę oddali majątkowe prawa autorskie. Anna nie potrafi tak mówić, a już na pewno nie pisać! Okrutny styl wypowiedzi i wielki narcyzm ... nie da się grać mądrej za kasę!
trener
2 lata temu
ale slaby tekst. opiewanie wlasnych osiagniec (czyli poprostu bogactwo) wiecznie powtarzajac jak to jej ciezko bylo. dziewczyno! prowadzisz biznes inwestujac kase meza i tyle! nie odkrylas leku na raka czy aids wiec zjedz snikersa bo juz nikt nie chce tego znowu czytac
Żabcia
2 lata temu
By Ann, to,że masz pieniądze to nie oznacza, że jesteś inteligentna. Wręcz przeciwnie, a także twój mąż. Słoma z butów choćby najdroższych wystawać zawsze będzie niestety by Ann.
kurad
2 lata temu
Rzeczywiście ta kobieta przekroczyła już wszystkie możliwe granice !
real
2 lata temu
jaką książkę mogła napisać kobieta, która na kanapie u Wojewódzkiego nie potrafiła sklecić poprawnie jednego zdania
Ola
2 lata temu
Nie ma mowy za wszystkim stoi agencja PR. Ona się nie umie wypowiedzieć pełnym zdaniem. Poziom języka poselskiego u Ani jest bardzo bardzo słaby. Ma ogromne braki.
Heh
2 lata temu
Ona to naprawdę napisała i nikt tego nie zatrzymał przed drukiem? 🤣😆
eeee
2 lata temu
niech zaprosi do współpracy rozenkową i wieniawę. Napiszą dzieło życia pt. Jak swoim infantylizmem dręczyć 38 mln Polaków. Nagroda literacka na bank.
niewiadomo
2 lata temu
O kim mowa?
????
2 lata temu
CO TO ZA JEDNA?
AAAAAAAA
2 lata temu
To jest koszmar ją oglądać.
Dziennikarz
2 lata temu
Kobieto, kup sobie nową torebkę, a nie profanuj zawodu dziennikarza.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie