Maria Pakulnis miała raka piersi. Odkryła chorobę dzięki... swojej KOTCE. "URATOWAŁA MI ŻYCIE"

Megi
Maria PakulnisMaria Pakulnis
Źródło zdjęć: © KAPiF
Maria Pakulnis wróciła do jednego z najtrudniejszych momentów w życiu – diagnozy nowotworu piersi. Aktorka przyznała, że do badań skłoniło ją nietypowe zachowanie kotki Wierusi, która uparcie układała się przy jej prawej piersi. Badania wykazały, że właśnie w tym miejscu rozwijał się rak.

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Maria Pakulnis, znana z ról teatralnych i filmowych, w ostatnim czasie coraz częściej mówi publicznie o osobistych doświadczeniach, które mocno ją naznaczyły. Wśród nich jest choroba nowotworowa – aktorka usłyszała diagnozę raka piersi. Jak podkreśla, sam moment rozpoznania bywa wstrząsem dla każdego, jednak w jej przypadku droga do wykrycia choroby miała wyjątkowo nieoczywisty początek.


WIDEO
Jessica Mercedes wycofała się w ostatnich latach z show-biznesu: "MIAŁAM DUŻO ATAKÓW PANIKI. Zmęczyło to moje serce i głowę" (WIDEO)

Kotka Wierusia zaniepokoiła Marię Pakulnis. Tak trafiła na badania

Aktorka opowiedziała, że kluczowym sygnałem okazało się zachowanie jej kotki Wierusi. Zwierzę przez pewien czas miało regularnie przychodzić do właścicielki i kłaść się wyłącznie na jej prawej piersi, przytulając się i zostając w tej pozycji dłużej niż zwykle. Powtarzalność tej sytuacji sprawiła, że Maria Pakulnis poczuła niepokój i zdecydowała się na badania kontrolne – początkowo po to, by upewnić się, że ze zdrowiem wszystko jest w porządku. Wyniki przyniosły jednak złą wiadomość: wykryto u niej raka, zlokalizowanego właśnie po prawej stronie. Pakulnis wspominała też, że Wierusia później zachorowała i zmarła na gruczolaka, który rozwinął się u niej po prawej stronie drogi mlecznej. Aktorka nie ukrywa, że w jej odczuciu kotka "uratowała jej życie".

W rozmowie poruszyła również temat przemijania i żałoby. Przyznała, że jej podejście do śmierci ukształtowały bolesne doświadczenia: nie tylko choroba, ale też odejście ukochanych zwierząt – w tym drugiego kota, Fiodora – oraz tragiczna śmierć siostrzeńca. Pakulnis podkreśla, że śmierć nie powinna być tematem tabu, bo świadomość końca zmienia perspektywę na ciało, zdrowie i codzienne wybory. Zaznacza jednocześnie, że całkowity brak strachu jest według niej nierealny – sama ma w sobie lęk, ale na co dzień stara się nie żyć ciągłym myśleniem o ostateczności. Jak mówi, łatwiej jej przyjąć własny los ze spokojem i w duchu zasady, że "co ma być, to będzie", choć ostatnie wydarzenia szczególnie mocno przypomniały jej o kruchości życia.

Maria Pakulnis
Maria Pakulnis © KAPIF
Maria Pakulnis obchodzi urodziny
Maria Pakulnis © AKPA | AKPA
Maria Pakulnis wyjawiła szczegóły swojego życia i kariery w "Mojej nitce"
Maria Pakulnis © Kapif | KAPIF.pl
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą