Objęcie stanowiska pierwszej damy przez Martę Nawrocką od samego początku wzbudzało ogromne emocje. Polacy z uwagą obserwowali, jak żona nowego prezydenta wkracza na państwowe salony. Z dnia na dzień stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych kobiet w kraju.
ZOBACZ: Marta Nawrocka w Juracie APELUJE do młodych Polek: "Nie bójmy się po prostu ZOSTAĆ MATKAMI!" (WIDEO)
Żona Karola Nawrockiego nie przyzwyczaiła nas do swojej częstej obecności w mediach. Tym razem jednak zrobiła wyjątek, przyjmując zaproszenie do internetowego talk-show Bogdana Rymanowskiego. W rozmowie z dziennikarzem uchyliła rąbka tajemnicy na temat tego, jak wygląda codzienność pary prezydenckiej za zamkniętymi drzwiami Pałacu.
Przeprowadziliśmy się z bloku, to bardzo duża przepaść. Mieszkaliśmy na małej powierzchni, teraz jest troszeczkę większa. Zmieniła się przede wszystkim funkcja męża. Jest najważniejszą osobą w państwie, jest prezydentem, ale jako rodzina jesteśmy wciąż tacy sami, jesteśmy blisko siebie, mamy nasze stare rytuały, więc myślę, że jako rodzina się nie zmieniliśmy.
WIDEOIzabela Janachowska ubierała Martę Nawrocką: "JEST PRESJA. Musisz się bardzo skoncentrować"
Marta Nawrocka stara się wieść normalne życie
Pierwsza dama zapewniła, że czuje się "bardzo dobrze" w swojej nowej roli. "Staram się działać na polu społecznym, wspierać słabszych i bardzo dobrze reprezentować Polskę" - powiedziała przed kamerami. Rymanowski zapytał wprost swej rozmówczyni, czy czuje się szczęśliwa w tak reprezentacyjnym miejscu, które bardziej niż z rodzinnym ciepłem może się kojarzyć z chłodnym protokołem dyplomatycznym.
Czuję się szczęśliwa w Pałacu. Myślę, że takie moje życie codzienne nie zmieniło się jakoś strasznie, poza tym, że jestem bardziej rozpoznawalną osobą, ale mamy małe dzieci. One wymuszają na nas, aby żyć tak jak żyliśmy, chodzić do sklepu, iść na plac zabaw, do kina, na rowery.
Nawrocka wspomniała też, że ochrona nie towarzyszy jej najbliższym przez 24 godziny na dobę, a Pałac Prezydencki to "odrębne miejsce", gdzie nie widuje żadnych pracowników Służby Ochrony Państwa.
Jest to nasza prywatna strefa, gdzie czujemy się bardzo komfortowo, jak u siebie w domu.