Na to liczy zresztą sama Meghan, która, jak donosi portal Daily Mail, nie chce być już dłużej negatywnie postrzegana. Planowana biografia ma bowiem pomóc jej w poprawie wizerunku, który w ostatnich miesiącach znacznie ucierpiał.
Meghan ma świadomość, że ta książka skutecznie uwolni ją od łatki rozkapryszonej diwy. Wierzy, że wszyscy nareszcie zrozumieją, dlaczego postanowiła uciec od królewskiego życia - twierdzi źródło tabloidu.
Eksksiężnej podobno bardzo zależy na tym, aby ludzie zrozumieli jej sytuację i uwierzyli, że nie jest tak złą osobą, jak opisuje ją prasa.
Meghan chce, żeby ludzie otworzyli oczy. Jej życie było wszystkim, tylko nie bajką, o której wszyscy pisali. Ta książka ma być dla nas nowym otwarciem. Wierzy, że czytelnicy zrozumieją jej emocje, których w biografii nie brakuje - czytamy.
Myślicie, że faktycznie jej się to uda?