Mery Spolsky w kreacji a la... WOREK NA ŚMIECI?! Na ściance zaszalała z błękitną podkolanówką i torbą gigantem (ZDJĘCIA)
Czwartkowy wieczór upłynął rodzimym celebrytom pod znakiem pozowania w błysku fleszy. Sporo emocji wzbudziła Mery Spolsky, która na gali "Kobieta Roku Glamour" postanowiła po raz kolejny udowodnić, że konwenanse ma za nic. Stylowa?
Mery Spolsky w kreacji a la... WOREK NA ŚMIECI?! Na ściance zaszalała z błękitną podkolanówką i torbą gigantem (ZDJĘCIA)
Sezon eventowy w stolicy trwa w najlepsze. W czwartkowy wieczór znane twarze miały kolejną idealną okazję do brylowania na salonach - wszystko za sprawą dorocznej gali Kobieta Roku Glamour. Na czerwonym dywanie zaroiło się od spragnionych uwagi celebrytów, którzy dwoili się i troili przed obiektywami fotoreporterów. Wystrojone gwiazdy chętnie prezentowały starannie przygotowane kreacje, posyłały w stronę obiektywów wyuczone uśmiechy i prężyły się na ściance w nadziei na zdobycie tytułu najlepiej ubranej postaci wieczoru.
Wśród gości wyróżniała się Mery Spolsky. Lubująca się w oryginalnych stylizacjach artystka zaprezentowała się w czarnej, błyszczącej sukni na jedno ramię, krojem i fakturą przypominającej... luksusowy worek na śmieci. Na ściance nie kryła pewności siebie - z zawadiackim uśmiechem prężyła się przed fotoreporterami i odsłaniała nogę w głębokim rozcięciu.
Jakby sam materiał sukni nie wywoływał wystarczająco dużo emocji, świeżo upieczona narzeczona dorzuciła do zestawu serię równie osobliwych dodatków. Uwagę zwracała potężna, czarna torba o gabarytach bagażu podręcznego, w której lżejsza o 10 kilogramów wokalistka zmieściłaby chyba cały swój estradowy ekwipunek, a także nonszalancko naciągnięta, błękitna podkolanówka wystająca ze skórzanego obuwia. Całość dopełniały zadziornie potargana fryzura w odcieniu platynowego blondu, ciemna pomadka i masywna biżuteria.
Wyszło stylowo?