Minionej nocy nowojorskie Metropolitan Museum of Art było prawdopodobnie jednym z najpilniej strzeżonych obiektów na świecie. Jak zapowiedzieli organizatorzy, podczas odbywającej się tam Met Gali wprowadzono wzmożone środki ostrożności z uwagi na utrzymujące się napięcia geopolityczne i działania aktywistów. Zgodnie z podejrzeniami już od wczesnych godzin porannych zorganizowali oni nieopodal własny pokaz mody, mający na celu zwrócenie uwagi na nieuczciwe w ich opinii praktyki zatrudnienia w przedsiębiorstwie Amazon należącym do obrzydliwie bogatego, lubującego się w luksusowych rozrywkach Jeffa Bezosa.
Amerykański multimiliarder i wiernie towarzysząca mu żona, Lauren Sanchez, pełnili funkcję gości honorowych Met Gali po tym, jak przekazali darowiznę w wysokości 10 milionów dolarów. Jeden z protestujących czaił się na pozującego fotoreporterom do zdjęć biznesmena, lecz jego działania spełzły na niczym. Pomimo tego zdecydował się ruszyć na czerwony dywan.
WIDEOMichał Piróg ocenia styl Michała Szpaka i wyznaje. "Noszę wysokie buty, bo jestem k**wa niski!"
Jeff Bezos uniknął niebezpieczeństwa
Nawet najbardziej radykalne środki ostrożności nie były w stanie powstrzymać protestującego. Jak podaje "Page Six", powołując się na relację jednego ze świadków zdarzenia, mężczyzna przepchnął się przez tłum fanów i przedstawicieli mediów. Następnie miał przeskoczyć pierwszą z dwóch stalowych barierek oddzielających go od strefy wydarzenia. Z relacji wynika, że wbiegł na jezdnię, między nadjeżdżające pojazdy na Piątej Alei, po czym przeskoczył drugą barierkę.
W chwili incydentu odbywała się sesja zdjęciowa z udziałem Julianne Moore, której towarzyszył projektant mody Tom Ford.
Tom instynktownie objął Julianne, żeby ją chronić. On był od nich oddalony zaledwie o jakieś 6 metrów
Demonstrant został natychmiast obezwładniony przez policję i wyprowadzony ze strefy. Jeff Bezos i Lauren Sanchez, którzy dotarli na Met Galę ponad godzinę wcześniej, nie byli świadomi czyhającego na nich niebezpieczeństwa. Przedstawiciele gwiazdorskiej pary wstrzymali się od komentarza w sprawie zdarzenia. Nie odpowiedzieli też na zarzuty przeciwko gigantowi handlu elektronicznego dotyczące wykorzystywania pracowników.
ZOBACZ TEŻ: Wejściówka za 100 tysięcy dolarów, rozdzielanie par i zakaz czosnku: Oto ZASADY OBOWIĄZUJĄCE na MET Gali