Członkom brytyjskiej rodziny królewskiej z pewnością nie brakuje w ostatnim czasie wrażeń. "Royalsi" ledwo zdążyli opanować medialne zamieszanie związane z rezygnacją Harry'ego i Meghan z oficjalnych obowiązków, a tabloidy ponownie zainteresowały się skandalem z udziałem księcia Yorku. Okazało się bowiem, że Andrzej nie jest na tyle chętny do pomocy amerykańskiej prokuraturze, jak deklarował to jeszcze kilka miesięcy temu.
W obliczu kolejnych sensacji wśród krewnych królowej Elżbiety jedyną ostoją dla miłośników brytyjskiej korony zdają się być William i Kate. Małżeństwo od dawna jest postrzegane przez mieszkańców Wielkiej Brytanii jako wzór elegancji i dworskiej etykiety. Nie da się ukryć, że książę i księżna Cambridge należą do najbardziej lubianych przedstawicieli rodziny królewskiej i nie zmieniły tego nawet niedawne pogłoski o ich małżeńskim kryzysie.
Równie dużym zainteresowaniem co sami Kate i William cieszy się również gromadka ich pociech. Para wspólnie wychowuje 6-letniego George'a, 4-letnią Charlotte oraz prawie 2-letniego Louisa. Pociechy książęcej pary regularnie widywane są podczas oficjalnych uroczystości, a każde ich publiczne wyjście z miejsca wzbudza zachwyt wśród Brytyjczyków.
Nie jest tajemnicą, że William i Kate dokładają wszelkich starań, aby ich potomkowie mieli jak najbardziej normalne dzieciństwo. Jednocześnie dbają również o to, żeby jak najlepiej zorganizować czas swoim pociechom. W środę najmłodszy syn pary Louis w towarzystwie niani Marii Borrallo odwiedził londyńskie Muzeum Historii Naturalnej.
Chociaż chłopiec ubrany w prostą granatową kurtkę i sportowe butki praktycznie niespecjalnie wyróżniał się w tłumie odwiedzających i tak nie udało mu się uniknąć ciekawskich spojrzeń, a jego zdjęcia już obiegły internet. Ponoć podczas wycieczki szczególną uwagę księcia zwróciła wystawa poświęcona dinozaurom.
Zobaczcie, jak książę Louis zwiedza Muzeum Historii Naturalnej.
Show biznesem interesuje się od zawsze, a od 2019 roku obserwuje go zza kulis w redakcji Pudelka. Najchętniej pisze o perypetiach Kardashianów i rodziny królewskiej oraz kolejnych wakacjach Ani Wendzikowskiej, a i porządną, celebrycką dramą nie pogardzi. Co roku wyczekuje rozdania Oscarów, Gali MET i Eurowizji. Prywatnie wielka miłośniczka muzyki rockowej (zwłaszcza Springsteena), komediowych klasyków, gotowania i makijażu. Starannie dokumentuje każdą chwilę z życia swoich kotów i wciąż wierzy, że Rafał Zawierucha kiedyś zostanie Jamesem Bondem.