Napastnik Izraela został WYRZUCONY z boiska, bo po golu udawał, że STRZELA z karabinu (WIDEO)

Saied Abu Farchi został wyrzucony z boiska w meczu reprezentacji Izraela z Austrią. Napastnik dostał drugą żółtą kartkę po celebracji gola, podczas której wykonał gest przez część obserwatorów odebrany jako imitowanie strzelania z karabinu.

Saied Abu Farchi został wyrzucony z boiskaSaied Abu Farchi został wyrzucony z boiska
Źródło zdjęć: © X
Merlot

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Saied Abu Farchi wpisał się na listę strzelców w 55. minucie spotkania Ligi Narodów UEFA rozgrywanego w Linzu. Izraelczyk doprowadził wówczas do wyrównania, zdobywając bramkę głową. Wcześniej Austria objęła prowadzenie po rzucie karnym wykorzystanym przez Romano Schmida.

Po trafieniu Abu Farchi pobiegł w kierunku chorągiewki, chwycił ją i wykonał gest, który wywołał różne interpretacje. Część izraelskich mediów, w tym "The Jerusalem Post", uznała, że piłkarz imitował oddawanie strzału z broni. Inni dopatrywali się w jego zachowaniu naśladowania uderzenia kijem bilardowym.

20-letni zawodnik pochodzi z Baka al-Gharbiyye, miasta zamieszkanego głównie przez Arabów. Według doniesień podobną celebrację miał wykonywać już wcześniej.

Druga żółta kartka dla reprezentanta Izraela. Piłkarz przeprosił

Sędzia zdecydował się ukarać napastnika drugą żółtą kartką. Pierwszą Abu Farchi zobaczył zaledwie cztery minuty wcześniej, dlatego musiał opuścić boisko. Reprezentacja Izraela przez resztę spotkania grała w dziesiątkę.


WIDEO
Jerzy Mielewski UDERZA w Ewę Woydyłło po jej słownym ataku: "Jak można tak się wyrazić w stosunku do Igi?"

Jak relacjonuje portal sport5.co.il, zgodnie z artykułem 12.1 piłkarskich przepisów "celebracja gola nie może być przesadzona". Dodano, że zawodnik powinien otrzymać karę, jeśli wspina się na ogrodzenie, podchodzi do kibiców w sposób, który ich obraża, zachowuje się prowokacyjnie lub zasłania twarz.

Sędzia uznał, że "Abu Farhi zachowywał się buntowniczo lub lekceważąco", co skutkowało drugą żółtą kartką i w konsekwencji wykluczeniem z gry.

Według źródeł z izraelskiej drużyny "celebracja Abu Farhiego była błędem, który zrujnował mecz". Piłkarz przeprosił za sposób, w jaki świętował. W szatni napastnik Colorado Rapids miał powiedzieć kolegom, że wcześniej nie został ukarany żółtą kartką za podobny incydent. Zwrócił również uwagę, że bardziej doświadczeni zawodnicy wykonywali takie celebracje.

Abu Farhi uważa, że ​​przegraliśmy przez niego. Postaramy się go wspierać i być przy nim - dodali cytowani przez izraelskie media przedstawiciele izraelskiej drużyny.

Środowisko sportowe chce wykluczenia reprezentacji Izraela

Osłabiony Izrael nie zdołał utrzymać remisu. Austria odzyskała prowadzenie w 90. minucie. Phillipp Mwene wykończył akcję po dośrodkowaniu Paula Wannera. W doliczonym czasie gry gospodarze zdobyli jeszcze jedną bramkę. Sasa Kalajdzic skutecznie dobił piłkę z bliskiej odległości i ustalił wynik na 3:1.

Spotkanie odbyło się w czasie presji ze strony części środowisk sportowych, które domagają się wykluczenia reprezentacji Izraela z międzynarodowych rozgrywek w związku z wojną w Strefie Gazy. Wcześniej izraelska federacja piłkarska weszła w publiczny spór z Heimirem Hallgrimssonem, trenerem reprezentacji Irlandii.

Szkoleniowiec poinformował, że indywidualnie rozmawiał z zawodnikami na temat spotkań z Izraelem.

Nikt z nas nie czuje się komfortowo, grając w tych spotkaniach - stwierdził.

Jak informowała agencja Reuters, ponad 160 irlandzkich sportowców podpisało list otwarty, w którym wezwano do bojkotu dwóch meczów Ligi Narodów. Spotkania zaplanowano na 27 września i 4 października w Serbii, przy pustych trybunach.

Na te słowa i działania zareagowała izraelska federacja.

Przyczyniliśmy się do rozwoju świata i ludzkości. Niestety, wciąż nie znaleźliśmy lekarstwa na głupotę, ignorancję i hipokryzję prezentowane przez trenera reprezentacji Irlandii - przekazali.

W kolejnym komunikacie dodano:

Nie gramy z ignorancją, hipokryzją i głupotą. Gramy przeciwko trenerowi, który je uosabia - czytamy w serwisie X.

Saied Abu Farchi
Saied Abu Farchi © X
Saied Abu Farchi
Saied Abu Farchi © X
Saied Abu Farchi
Saied Abu Farchi © X
Saied Abu Farchi
Saied Abu Farchi © GETTY
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą