DRobert Lewandowski, który od niedawna podbija amerykańską ligę MLS w barwach Chicago Fire, przekonał się na własnej skórze, że w Stanach Zjednoczonych nikt nie zamierza traktować go ulgowo. Podczas ostatniego starcia z Interem Miami na boisku doszło do poważnej awantury.
Robert Lewandowski wdał się w przepychanki
Wszystko zaczęło się w samych ostatnich minutach spotkania od spięcia Roberta Lewandowskiego z Ianem Frayem. Polak lekko odepchnął obrońcę Interu Miami, a ten oddał dramatyczny popis aktorstwa i z wielkim hukiem powalił się na murawę. Gdy Fray zerwał się z trawy, postanowił natychmiast wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę i z impetem staranował "Lewego".
WIDEOCo z biznesami Ani po transferze Roberta do Chicago Fire? "Nie chce zamykać siłowni w Barcelonie. W Chicago czeka na nią cała P
Lewandowski nie zamierzał zostawiać tego bez komentarza. Szybko podniósł się z murawy i ruszył w pościg za Frayem. Dopadł go dopiero w polu karnym, gdzie próbował na chłodno wyjaśnić całą sytuację. Wtedy do akcji wkroczył Rodrigo De Paul, który wepchnął się między piłkarzy.
Rodrigo De Paul zadrwił z Roberta Lewandowskiego
Jak donoszą zagraniczne media, De Paul postanowił podbudować swoje ego, zaczął bezceremonialnie wyliczać swoje reprezentacyjne sukcesy, krzycząc wprost w twarz Polaka.
Kim ty jesteś, głupiutki?! Ja wygrałem dwa razy Copa America i zdobyłem mistrzostwo świata, a ty co?! – miał wrzeszczeć rozemocjonowany gracz, cytowany przez portal Toque Sports.
Robert skwitował popisy Argentyńczyka pobłażliwym uśmiechem i po prostu odwrócił się na pięcie, po czym zaczął na luzie rozmawiać z innym zawodnikiem. Co ciekawe, sędzia pojedynek potraktował wyjątkowo ulgowo – De Paul za swoje zachowanie nie obejrzał nawet żółtej kartki.