Ewa Chodakowska od lat dumnie nosi tytuł "trenerki wszystkich Polek". To ona zrewolucjonizowała podejście do fitnessu w naszym kraju, wyciągając tysiące kobiet z kanap i zmuszając do wylewania siódmych potów przed ekranami telewizorów. Potężne imperium, które zbudowała, obejmuje już nie tylko kultowe programy treningowe czy zagraniczne obozy, ale też catering dietetyczny i własną linię kosmetyków.
Ostatnio w życiu prywatnym gwiazdy doszło do prawdziwego trzęsienia ziemi, które zelektryzowało rodzimy show-biznes. Krótko po nieoficjalnych ustaleniach Pudelka gruchnęła wieść, że po 17 wspólnie spędzonych latach Ewa rozstała się z mężem, Lefterisem Kavoukisem. Choć przez długi czas uchodzili za jedną z najbardziej zgranych par, ich grecko-polskie love story dobiegło końca. Chodakowska jednak ani myśli zamykać się w domu i ronić łzy w samotności. Nowy rozdział życia 44-latka otwiera z wielkim przytupem, udowadniając, że status singielki wyjątkowo jej służy.
WIDEOEwa Chodakowska wzruszyła się podczas wywiadu. "Chcesz, żebym tu beczała?"
Ewa Chodakowska podbija Wenecję u boku Żanety Gortat i Aldony Wejchert
Najlepszym na to dowodem są najnowsze kadry, którymi Ewa Chodakowska właśnie pochwaliła się na swoim instagramowym profilu. Trenerka postanowiła złapać trochę oddechu i wyruszyła do urokliwej Wenecji, gdzie nie mogło zabraknąć rejsów luksusowymi motorówkami i iście doborowego towarzystwa.
Na zdjęciach widzimy ją u boku wpływowych przyjaciółek z wyższych sfer. Chodakowska zapozowała m.in. z promienną Żanetą Gortat-Stanisławską (z którą podczas przejażdżki wodną taksówką żartobliwie podpisały się "z żoną"), a także z miliarderką Aldoną Wejchert, o której fitnessiara napisała wprost: "Jak ja uwielbiam tę zjawiskową kobietę... Jesteś królową!". Wyraźnie zadowolona z życia bawiła się w szampańskich nastrojach, a na weneckich kadrach czule obejmował Ewę również Marco Ghidotti, związany ze słynnym domem mody Dolce & Gabbana.
Wenecki wypad to oczywiście także rewia mody na najwyższym poziomie, a obłędne stylizacje Ewy z miejsca przykuły uwagę internautów. Na dzienny rejs trenerka wybrała zwiewny, biały komplet z rozpiętą koszulą eksponującą wyrzeźbiony brzuch. Prawdziwy ogień pojawił się jednak wieczorem. Chodakowska wbiła się w drapieżny, czarny gorset, który w zestawieniu z długą, obcisłą spódnicą bezbłędnie podkreślał jej sylwetkę. Gwiazda kokieteryjnie narzekała przed lustrem, że kreacja "strasznie się wpija", dramatyzując, jak w takim stroju pójdzie na kolację. Całość luksusowego "looku" uzupełniała imponująca, masywna kolia wysadzana fioletowymi kamieniami.
Trzeba przyznać, że po życiowych rewolucjach Ewa Chodakowska prezentuje się olśniewająco! Zobaczcie.