Zniesmaczona pierogami ukraińskimi Blanka Lipińska prawi o poprawności politycznej i "cenzurowaniu własnego menu". "Ruś to nie Rosja"

Blanka Lipińska wybrała się na zakupy, podczas których jej uwagę przykuła nazwa popularnego dania garmażeryjnego. Zastąpienie pierogów ruskich ukraińskimi wywołało u celebrytki spore oburzenie. Skłoniło ją to do wygłoszenia instagramowego wykładu na temat historii i ostrego skrytykowania zjawiska, które nazywa "niepotrzebną poprawnością".

Blanka Lipińska zniesmaczona pierogami ukraińskimi Blanka Lipińska zniesmaczona pierogami ukraińskimi
Źródło zdjęć: © AKPA, Instagram
Szumeralda

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Blanka Lipińska przyzwyczaiła już swoich instagramowych obserwujących do tego, że nie gryzie się w język i chętnie dzieli się w sieci przemyśleniami na każdy możliwy temat nawet jeśli nikt jej nie prosi o wyrażenie opinii. Ostatnio rozprawiała chociażby o prezydenckiej inicjatywie zakładającej, że 18-latkowie mogliby korzystać z finansowanych przez państwo lekcji nauki jazdy.


WIDEO
Blanka Lipińska mówi drogich biletach lotniczych i o zakupie domu w Hiszpanii: „Droga przez mękę”


Blanka Lipińska oburzona pierogami ukraińskimi

Teraz przyszła pora na kolejną porcję przemyśleń Blanki Lipińskiej. Wszystko zaczęło się od zdjęcia zafoliowanej tacki z daniem garmażeryjnym, na której widniała etykieta z napisem "pierogi ukraińskie". Autorka serii "365 dni" opublikowała jej zdjęcie w instagramowej relacji, dodając obszerny komentarz.

Nie ma czegoś takiego! To pierogi ruskie! Pierogi ruskie są ruskie, nie rosyjskie. Ruś to nie Rosja. Naprawdę nie trzeba przepisywać historii kulinarnej za każdym razem, gdy komuś zabraknie wiedzy, ale za to wystarczy mu skojarzeń i siły w dążeniu do męczącej już i często niepotrzebnej poprawności – zaczęła wypowiedź.

Na lekcji języka polskiego i historii się jednak nie skończyło. Celebrytka postanowiła pójść o krok dalej i zestawić zmiany nazw potraw z realną sytuacją geopolityczną za naszą wschodnią granicą. Jak twierdzi, takie gesty solidarności nie mają żadnego przełożenia na rzeczywistość.

Putin nie wycofa wojsk, bo w barze mlecznym "ruskie" zmienią na "ukraińskie". Ukraina nie dostanie od tego ani jednego czołgu więcej. Jedynym zwycięstwem będzie kolejne zwycięstwo absurdalnej poprawności nad zdrowym rozsądkiem – perorowała dalej.

Podsumowując swój wywód, celebrytka zasugerowała swoim odbiorcom, aby przed wprowadzaniem językowych modyfikacji najpierw sięgnęli do słowników. Wpis zakończyła gorzką refleksją dotyczącą współczesnego społeczeństwa.

Może zamiast zmieniać nazwy pierogów, zacznijmy od sprawdzenia, co te nazwy właściwie znaczą. To naprawdę mniej boli niż myślenie. Zamiast znać historię i znaczenie słów, wolimy cenzurować własne menu, żeby przypadkiem nikogo nie urazić skojarzeniem, które jest zwyczajnie błędne... aż ciężko w to uwierzyć – podsumowała.

Blanka Lipińska oburzona pierogami ukraińskimi
Blanka Lipińska oburzona pierogami ukraińskimi © Instagram
Blanka Lipińska
Blanka Lipińska © AKPA
Blanka Lipińska
Blanka Lipińska © Instagram
Blanka Lipińska
Blanka Lipińska © Instagram
Blanka Lipińska
Blanka Lipińska © AKPA | Piętka Mieszko
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą