Za nami kolejny odcinek jubileuszowej edycji "Top Model", w której zaszły spore zmiany. Z programu zniknął Michał Piróg, za to dołączyli nowa jurorka Ewelina Gralak, Klaudia El Dursi w roli współprowadzącej oraz Miłosz Kulesza jako "social buddy". Nie sposób jednak nie odnieść wrażenia, że reakcji internautów, którzy wcześniej już i tak narzekali, raczej to nie złagodziło.
Fala komentarzy po kolejnym odcinku "Top Model"
Tym razem w programie zobaczyliśmy drugą część castingów, proces wyboru najlepszej trzydziestki i pierwsze przebitki z domów "Top Model". Tak, domów, bo tym razem rozlokowali uczestników do dwóch willi, które miałyby ze sobą rywalizować. Niestety to, na co widzowie żalili się już wcześniej, pozostało niezmienne i widać to wyraźnie w komentarzach.
Zobacz także: Olga Król zasłynęła w "Top Model", gdzie zafundowano jej DRASTYCZNĄ metamorfozę. Dziś możecie jej nie rozpoznać (ZDJĘCIA)
WIDEOTyszka o krytyce "Top Model". Tak mówi o social mediach: "Bez tego nie ma życia. Modelka bez Instagrama nie będzie zatrudniona"
Internauci utyskiwali na poprzedni odcinek, który nazywali "chaotycznym" i "przesadnie tiktokowym". Teraz z kolei pojawiają się głosy, że mamy powtórkę z "Hotelu Paradise", bo produkcja już powoli podłapuje ewentualne sympatie i antypatie wśród uczestników. Niektórzy już twierdzą, że to "najgorsza edycja z dotychczasowych", a jeszcze w sumie na dobre się nie zaczęła.
"Co sezon jest naprawdę coraz gorzej, ale ten jest już wybitnie zły. Dużo zapychaczy, ten gościu od SM kręcący wszystko wokół - porażka, chaotyczne castingi, przez które nie da się sympatyzować z żadnym uczestnikiem", "Ściągnęliście tu Klaudię El Dursi, żeby robić drugi "Hotel Paradise"? Mamy drugi odcinek i już kręcicie jakieś romanse, czy możemy wrócić do mody?", "Co sezon coraz gorzej, chaotyczne to bardzo, trochę nie jest wiadome, o co chodzi, a uczestnicy to w większości na influ niż modeling", "Format się zdecydowanie pogorszył, te open castingi sprawiają, że nikogo nie można bliżej poznać", "Rozumiem, że montażysta się stara zabłysnąć, ale take a break... Za dużo się tam dzieje", "Tak lubiłam odcinki castingowe... Tych nie da się ogladać", "Przez ten dopaminowy montaż nie ogarniam, co się dzieje i nikogo nie mogę zapamiętać"
Sporo uwag poświęcono też samemu "social buddy", którego aktywności w ramach programu nie wszystkim przypadły do gustu.
"Pan Miłosz z DRE$$CODE nie zaprezentował się najlepiej, uważam, że to nie jego czas. Życzę mu jak najlepiej, ale po prostu nie w tym show", "Po co tam ten Miłosz Kulesza? Jego wstawki są cringowe i nic nie wnoszą. Po prostu źle się go ogląda", "Ten cały social buddy to straszny niewypał, lata chłopak z telefonem i wszystko nagrywa, po co?", "Ciężko się skupić, za dużo uczestników, do tego wstawki z Miłoszem Kuleszą nic nie wnoszą. Czuję się, jakbym oglądał 'Hotel Paradise'", "Czy Miłosz Kulesza może już wyjść z mojego telewizora?"
A Wy przetrwaliście wczorajszy "dopaminowy montaż"?