Fani "Rancza" od miesięcy żyją informacjami o powrocie uwielbianej produkcji na ekrany. Gdy wyszło na jaw, że do Wilkowyj ponownie zawitają dobrze znani bohaterowie – na czele z Cezarym Żakiem, Arturem Barcisiem czy Katarzyną Żak – w sieci wybuchła prawdziwa gorączka. Szybko pojawiły się jednak pytania o losy pozostałych mieszkańców wsi, w tym uwielbianego przez widzów małżeństwa Joli i Pietrka.
WIDEOOla Szwed wróży powrót "Rodzinie Zastępczej". Zrobiło to już "Ranczo"
Teraz wreszcie wszystko stało się jasne. I niestety - dla wielu wielbicieli serialu nie są to dobre wiadomości.
Ela Romanowska przerwała milczenie ws. "Rancza": "Nie musiałam odmawiać"
O tym, że na planie nowej serii zabraknie Elżbiety Romanowskiej, spekulowano już od jakiegoś czasu. Aktorka, która od 3. sezonu wcielała się w barwną, charyzmatyczną i uwielbianą przez widzów Jolę Pietrek, postanowiła rozwiać wszelkie wątpliwości.
W rozmowie z serwisem TeleMagazyn Romanowska bez owijania w bawełnę wyznała, że producenci po prostu się z nią nie skontaktowali:
Nie było żadnego telefonu. Nie musiałam odmawiać. Poza tym, jakby był taki telefon, to jak odmówić powrotu Joli do swojego Pietrka? Po prostu takiej propozycji nie było - wyjawiła gorzko.
Słowa aktorki pokazują, że postać Joli najwyraźniej nie została uwzględniona w nowym scenariuszu. Oznacza to, że grany przez Piotra Pręgowskiego Pietrek pojawi się w nowej serii bez swojej ukochanej u boku.
Choć brak propozycji ze strony twórców mógł być dla aktorki sporym zaskoczeniem, Romanowska nie chowa urazy i deklaruje, że kibicuje całej ekipie. Prowadząca program "Nasz nowy dom" doskonale zdaje sobie sprawę, że powrót do uwielbianego formatu po dekadzie to ogromne wyzwanie:
Trzymam mocno kciuki za moich kolegów, bo powrót po dziesięciu latach na pewno nie będzie łatwy. Ale to są tak znakomici aktorzy, cudowny reżyser, że na pewno wszyscy będą zadowoleni.
Aktorka dodała również, że jeśli tylko obowiązki zawodowe i napięty grafik jej na to pozwolą, z chęcią zasiądzie przed telewizorem, by obejrzeć nowe odcinki.