Numer telefonu Meghan Markle WYCIEKŁ DO SIECI! Wszystko przez... szkolną grupę na WhatsAppie

Książę Harry i Meghan Markle zacięcie walczą o swoją prywatność i na każdym kroku skarżą się na brak odpowiedniej ochrony. Tymczasem ukochana księcia właśnie zafundowała sobie potężny kryzys bezpieczeństwa. Wystarczyła jedna pogawędka ze szkolnymi mamami.

Numer telefonu Meghan Markle wyciekł do sieciNumer telefonu Meghan Markle wyciekł do sieci
Źródło zdjęć: © Getty Images
Venus

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Meghan Markle i księcia Harry'ego znowu gorąco. Od ich głośnego "Megxitu" i ucieczki za ocean minęło już kilka ładnych lat, a ostatnio para znów znalazła się w centrum zainteresowania – wszystko za sprawą niespodziewanego powrotu Sussexów do Wielkiej Brytanii. Przeprowadzka ma bezpośredni związek z edukacją ich pociech – 7-letniego Archiego i 5-letniej Lilibet.

Już na samym początku przygody z brytyjską szkołą doszło do potężnej wpadki. Chcąc pokazać swoją ludzką, "zwykłą" twarz, Meghan Markle postanowiła zintegrować się ze społecznością nowej placówki. W przeddzień debiutu swoich dzieci, księżna dołączyła do grupowej konwersacji rodziców trzecioklasistów na WhatsAppie. Jak wynika z krążącego po tabloidach zrzutu ekranu, inne mamy powitały ją z otwartymi ramionami.

Witamy Meghan, której Archie dołącza do nas jutro! – napisała jedna z mam.

Cześć, mamy! Dziękuję za ciepłe powitanie. Tak bardzo się cieszę, że jestem częścią tej społeczności xx – odpisała wyluzowana księżna Sussex.

Niestety, entuzjazm Meghan szybko ustąpił miejsca panice.


WIDEO
Mandaryna wprost o wsparciu Michała Wiśniewskiego przed "TzG". "Nie dzwoni do mnie przed występem" (WIDEO)

Numer telefonu Meghan Markle wyciekł do sieci

Jak się okazuje, ktoś z tej "wspaniałej społeczności" nie potrafił trzymać języka za zębami i błyskawicznie zrobił screeny konwersacji, które zaczęły hulać po sieci. Problem w tym, że na jednym ze zrzutów ekranu widniał... prywatny numer telefonu księżnej. Wyciek wywołał natychmiastowy alert w zespole ds. bezpieczeństwa Sussexów.

Dzieci Meghan i Harry'ego po dwóch dniach musiały zmienić szkołę

O ironio, "afera whatsappowa" to nie jedyny problem, z jakim Harry i Meghan musieli się zmierzyć w związku z nową szkołą. Edukacja Archiego i Lilibet w tej placówce potrwała zaledwie... dwa dni. Powód? Korki. Okazało się, że z powodu dużego natężenia ruchu w godzinach szczytu poranna trasa luksusowego konwoju z ochroniarzami zajmowała godzinę zamiast planowanych 35 minut. Zespół ochrony natychmiast podniósł larum, twierdząc, że to zbyt niebezpieczne.

Nie można dopuścić do sytuacji, w której piąta, szósta i siódma osoba w kolejce do tronu są uwięzione w samochodzie – oburzał się informator. W efekcie dzieci ekspresowo przeniesiono do innej szkoły w okolicy, gdzie "zagrożenie drogowe" jest ponoć mniejsze.

Zdaje się, że pobyt Sussexów w Wielkiej Brytanii dostarczy nam jeszcze wielu emocji i dram. Czekacie na kolejne?

Screen z grupy, na którą dodano Meghan Markle
Screen z grupy, na którą dodano Meghan Markle © X
Meghan Markle
Meghan Markle © Getty Images
Meghan Markle
Meghan Markle © Getty Images
Meghan Markle
Meghan Markle © Getty Images
Meghan Markle
Meghan Markle © Getty Images
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą