Olga Frycz miała ROMANS ze starszym o 16 lat Jackiem Borcuchem, który RZUCIŁ dla niej Ilonę Ostrowską. "Bardzo mi się dostało"

Dymek
Olga Frycz o romansie z Jackiem BorcuchemOlga Frycz o romansie z Jackiem Borcuchem
Źródło zdjęć: © KAPIF

Romans Olgi Frycz i starszego o 16 lat Jacka Borcucha przed laty wywołał w polskim show-biznesie prawdziwe trzęsienie ziemi. Reżyser zostawił dla 23-letniej wówczas aktorki swoją żonę, Ilonę Ostrowską. Choć od tamtych wydarzeń minęły lata, swego czasu Olga w rozmowie u Żurnalisty postanowiła uderzyć się w pierś i surowo ocenić swoje dawne wybory.

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Przed laty polski show-biznes żył jednym z najgłośniejszych i najbardziej komentowanych trójkątów miłosnych. Jacek Borcuch i uwielbiana przez widzów za rolę w "Ranczu" Ilona Ostrowska uchodzili za zgraną parę. Byli małżeństwem, doczekali się córki Miłosławy i nic nie zapowiadało nadchodzącej burzy. Wszystko zmieniło się w okolicach 2008 roku na planie obsypanego nagrodami filmu "Wszystko, co kocham".

To właśnie tam reżyser poznał młodą, wchodzącą dopiero w wielki świat aktorstwa Olgę Frycz. Między 23-letnią gwiazdą a starszym o 16 lat filmowcem wybuchło płomienne uczucie, które szybko przeniosło się z planu filmowego do życia prywatnego. Dla Ostrowskiej był to cios prosto w serce, a prasa rozpisywała się o rozpadzie pozornie idealnego małżeństwa. Choć aktorka długo walczyła o tę relację, w 2012 roku doszło do oficjalnego rozwodu.


WIDEO
Jessica Mercedes wspomina początki w branży jako blogerka: "Przecierałyśmy szlaki i OBRYWAŁYŚMY BŁOTEM". Zdradziła, ile wtedy zarabiała (WIDEO)

Olga Frycz gorzko o romansie z Jackiem Borcuchem

Związek Frycz i Borcucha od początku toczył się w cieniu potężnego kryzysu wizerunkowego. Choć spędzili razem kilka lat, unikali salonowego blichtru, a na branżowych imprezach często udawali, że... wcale nie są parą. Ostatecznie ich relacja nie przetrwała próby czasu i wypaliła się około 2015 roku.

Po latach milczenia Olga Frycz zdecydowała się rozliczyć z tą trudną przeszłością w głośnym wywiadzie w podcaście Żurnalisty. Aktorka wróciła pamięcią do momentu, w którym cała Polska przypięła jej łatkę "tej trzeciej".

Sytuacja, w której związałam się z żonatym mężczyzną, to jakby jedyne, co mam na swoje usprawiedliwienie, to to, że byłam bardzo zakochana, bardzo. Wchodząc w to zakochanie, nie miałam pojęcia o sytuacji, która jest. Oczywiście bardzo szybko się dowiedziałam, że tam jest taka sytuacja, ale już bardzo, bardzo kochałam. Bardzo mi się dostało, ja miałam wtedy 23 lata, no i byłam skandalistką - mówiła Frycz.

Aktorka w wywiadzie nie wymieniła byłego partnera z nazwiska, nietrudno jednak było się domyślić, że chodziło o Jacka Borcucha. Frycz otwarcie przyznała, że tamto uczucie nazwałaby "ślepym zakochaniem", które wprowadziło ją w bolesny, życiowy labirynt. Po latach wyznała też, że dziś już wie, że nigdy więcej nie popełniłaby takiego błędu.

To jest dla mnie rzecz haniebna, już teraz wiem, że nigdy więcej bym się w taką sytuację nie wplątała, natomiast wytłumaczeniem była miłość. Mnie się dostało najbardziej, bo zawsze dostaje się młodym dziewczynom. Ja byłam złem wcielonym - wyznała.

Sytuacja była bardzo nieprzyjemna i to jest taka rzecz, która leży mi na sercu i czuję, że to nie było dobre zachowanie. Z perspektywy czasu wiem o tym, że nie powinnam wchodzić w tę relację - dodała w rozmowie z Żurnalistą.

Pudelek Pink Party © Pudelek
Olga Frycz i Albert Kosiński
Olga Frycz i Albert Kosiński © KAPIF | KAPIF.pl
Ilona Ostrowska i Jacek Borcuch
Ilona Ostrowska i Jacek Borcuch © KAPIF | © by KAPiF.pl
Olga Frycz, Jacek Borcuch
Olga Frycz, Jacek Borcuch © KAPiF | � by KAPiF.pl
Olga Frycz
Olga Frycz © KAPIF | © by KAPIF.pl
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą