"Pomysłowa" Dominika Clarke "naprawiła" dzieciom buty TAŚMĄ KLEJĄCĄ. Na nowe szkoda jej było kasy. "Budżet TROCHĘ CIASNY"

Dominika Clarke, matka słynnych pięcioraczków z Horyńca, podzieliła się z widzami patentem na "oszczędność" na butach dla licznego potomstwa. Internauci nie dowierzają temu, co widzą. "Przepraszam. Ale czy w Tajlandii nie ma lumpeksów?"

ddddDominika Clarke klei dzieci buty taśmą
Źródło zdjęć: © Facebook
Eldorado

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Dominika Clarke, matka pięcioraczków z Horyńca, a także głowa 13-osobowej rodziny, pochwaliła się na Facebooku sposobem na "oszczędzanie". Kobieta kompletnie bez żenady pokazała, co robi, kiedy czwórce jej najmłodszych dzieci psują się buty. Wyprawa do sklepu? Albo chociaż do szewca? A gdzie tam.

"Przedsiębiorcza" mama sama prowizorycznie naprawiła buty maluchów za pomocą kolorowej taśmy klejącej. Kobieta bez ogródek wyznała fanom, że zakup kilku nowych par to obecnie zbyt duży wydatek dla mocno napiętego budżetu.

BUDŻET TROCHĘ CIASNY, WIĘC W MODZIE JEST TAŚMA. W butach popsuły się rzepy. Więc zaczynam liczyć, ile par muszę kupić... Cztery. Może pięć. I nagle taśma zaczyna wyglądać jak bardzo rozsądna decyzja finansowa. Tak powstała nasza najnowsza kolekcja: JESIEŃ - TAŚMA. Trzyma mocno. Pasuje do wszystkiego. Nie przemaka. I co najważniejsze - nikt nie ma takich samych. Nowe buty trafiają więc na listę: "kupić po wypłacie, jeśli wcześniej nie zje jej życie". Na tej liście siedzą już grzecznie razem z kilkoma innymi planami i moim przyszłym bogactwem. Przy jedenaściorgu dzieci zawsze coś jest "na później". Na razie mamy taśmę. I wiecie co? Moda modą, ale taśma trzyma

- napisała Dominika Clarke.

Przy okazji kobieta opublikowała (oczywiście) zdjęcie czwórki swoich dzieci "wystrojonych" w buty klejone na taśmę. Jest się czym chwalić?


WIDEO
Odmieniony Daniel Martyniuk promuje wojskowe show. Po nagraniach zrzucił mundur, ruszył na dworzec i raczył się dymkiem (WIDEO)

Prokuratura sprawdziła, czy Dominika Clarke dba o swoje dzieci

Niedawno Dominika Clarke wyliczyła, że podstawowe utrzymanie trzynastoosobowej rodziny pochłania ok. 40 tysięcy złotych miesięcznie. Lwią część tej zawrotnej sumy stanowią opłaty za szkołę dzieci, codzienne wyżywienie, wynajem domu oraz pensja dla niani.

Dzielenie się każdym detalem z prywatnego życia regularnie ściąga na Dominikę Clarke falę surowej krytyki. Internauci nieustannie wytykają jej bezwzględny sharenting, komercjalizowanie wizerunku pociech oraz rzekome zaniedbania. Zirytowani internauci nasyłali na jej dom nawet tajskie służby socjalne i policję, by drobiazgowo skontrolowały warunki bytowe dzieci.

Internetowy raban miał swój finał również w polskich organach ścigania. Do Prokuratury Rejonowej w Lubaczowie wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu narażenia małoletnich na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Śledczy zakończyli postępowanie sprawdzające odmową wszczęcia dochodzenia, nie dopatrując się przestępstwa. Tymczasem widzowie kobiety wyrażają swoje ogromne zaniepokojenie - także pod nieszczęsnym postem dotyczącym butów klejonych na rzepy.

Co jakiś czas pojawiają mi się posty tej pani i z każdym kolejnym jeszcze bardziej niedowierzam. Czy naprawdę żadna instytucja nie może się tym zainteresować?; Można też zaopatrzyć dziecko w więcej niż jedną parę butów; Ja przepraszam. Ale czy w Tajlandii nie ma lumpeksów albo sklepów z tanią odzieżą? Ja naprawdę rozumiem, że pani ma 11 dzieci, ale... ja bym się wstydziła tak puścić dzieci do szkoły; Niedrogim sposobem, jeśli buty są dobre, tylko rzepy są w stanie opłakanym, jest zakupić rzepy i samodzielnie je przyszyć igłą i nitką – zauważają internauci.

Rodzina Clarke
Rodzina Clarke © Facebook
Rodzina Clarke
Rodzina Clarke © Facebook
Rodzina Clarke
Rodzina Clarke © Facebook
Rodzina Clarke
Rodzina Clarke © Facebook
Rodzina Clarke
Rodzina Clarke © Facebook
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą