Do wczoraj Marek Ł. nie przyznawał się do winy. Przypomnijmy, że kilka dni temu sprawa wyszła na jaw. Onkolog miał molestować swoje pacjentki przez blisko dziesięć lat. Przesłuchano aż 2000 kobiet i na podstawie tych relacji postawiono mu 31 zarzutów molestowania.
Jak poinformowała Tatiana Paszkiewicz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, onkolog zmienił zdanie… i przyznał się do winy.
Podejrzany przyznał się do popełniania zarzucanych mu przestępstwa. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku nadal stoi na stanowisku, że dla zabezpieczenia prawidłowego postępowania niezbędne jest zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania. Sporządza zażalenie i odwołania od decyzji sądu w tej sprawie - mówi Tatiana Paszkiewicz z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Na razie nie trafi do aresztu, ale prokuratura składa w tej sprawie wniosek.