Rafała Brzozowskiego wciąż uwiera łatka "typa z TVP" i "ulubieńca Kurskich"? "Musiałem być gdzieś tam lubiany, żeby nie mieć POD GÓRKĘ w pewnych kwestiach" (WIDEO)
Rafał Brzozowski w rozmowie z Wirtualną Polską odniósł się do przypiętej mu łatki "typa z TVP" i "ulubieńca Kurskich". Muzyk przyznał, że czas pracy w Telewizji Polskiej wspomina bardzo dobrze i podkreślił, że zawsze starał się dobrze wykonywać swoją pracę.
Rafał Brzozowski w latach 2017–2024 był jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Telewizji Polskiej i regularnie pojawiał się na najważniejszych wydarzeniach stacji. Wokalista prowadził na antenie publicznego nadawcy chociażby program "Koło Fortuny" czy "Jaka to melodia?". Nie jest także tajemnicą, że muzyk zna się z Joanną oraz Jackiem Kurskimi i do dziś utrzymuje z nimi kontakt.
Teraz Rafał Brzozowski udzielił wywiadu Wirtualnej Polsce, a w rozmowie z Filipem Borowiakiem odniósł się do przypisywanych mu łatek "typa z TVP" i "ulubieńca Kurskich". Wokalista przyznał, że czas pracy w Telewizji Polskiej wspomina bardzo dobrze i nie traktuje tego w kategoriach błędu.
Ta współpraca była bardzo ciekawa, była fajna. Dostałem pewne szanse i nie będę nigdy mówił, że się do tego nie przyznaję, bo był to ciekawy czas. Starałem się robić swoją robotę jak najlepiej. I tyle. Myślę, że nie ma co teraz analizować dokładnie, czy to był błąd, czy to było źle
W dalszej części rozmowy Rafał odniósł się również do kwestii bycia "pupilkiem" prezesa. Muzyk stwierdził, że wmawiano mu, że dostał angaż wyłącznie ze względu na sympatię Jacka Kurskiego.
Ja nie traktowałem nigdy się w kategoriach ulubieńca. Wydaje mi się, że to jest za dużo. Natomiast wiem, w co mnie próbowano, że tak powiem, włożyć. Skoro cię lubili, to na pewno dlatego tam byłeś. Z jednej strony na pewno musiałem być gdzieś tam lubiany, żeby nie mieć pod górkę w pewnych kwestiach, no bo to jest normalne, naturalne. Natomiast starałem się zawsze robić swoją robotę najlepiej, jak tylko mogłem i tyle
Rafał Brzozowski odniósł się także do konotacji politycznych, które mu przypisywano, i przyznał, że do dziś zdarza mu się spotykać widzów stęsknionych za prowadzonymi przez niego programami. Zobaczcie fragment wywiadu w wideo powyżej.
W redakcji Pudelka od niedawna. Z wykształcenia i pasji kulturoznawczyni. Uwielbia celebryckie przepychanki, zwłaszcza takie, w których gubią się sami zainteresowani. Pisze też o drama(tach) wystawianych na deskach polskich teatrów. Prywatnie zaczytuje się w kryminałach, jest skarbnicą nieśmiesznych memów i nadużywa słowa "totalnie". TEST2