Robert Karaś spowiada się w "Nasi w mundurach" z AFERY DOPINGOWEJ. "Jestem WINNY. Nie czułem, żebym tam kogoś oszukiwał"

W drugim odcinku "Nasi w mundurach" Robert Karaś wrócił pamięcią do głośnej afery dopingowej, której był bohaterem na początku ubiegłego roku. Choć mąż Agnieszki Włodarczyk nie krył przed kamerami skruchy, część winy nadal zwala na... "osobę trzecią". Sprytnie?

Robert Karaś wraca w "Nasi w mundurach" do afery dopingowejRobert Karaś wraca w "Nasi w mundurach" do afery dopingowej
Źródło zdjęć: © Instagram
Merlot

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Po dwóch latach przerwy program "Nasi w mundurach" ponownie zagościł na antenie TTV. Uczestnicy show, wśród których znaleźli się m.in. Jakub Rzeźniczak, Maciej Pela, Daniel Martyniuk i Robert Karaś, muszą stawić czoła wojskowej dyscyplinie, trudnym wyzwaniom oraz codzienności w koszarach.

W drugim odcinku czwartego sezonu panów czekał m.in. test z pracy zespołowej, a także zapoznanie się z nowymi spartańskimi warunkami, w których przyjdzie im mieszkać. W międzyczasie nie zabrakło antenowego czasu na życiowe refleksje.


WIDEO
TYLKO NA PUDELKU: Tymczasem w "Nasi w mundurach": Martyniuk opowiada o swojej kryminalnej przeszłości, a Pela zapewnia, że nie chce być singlem (WIDEO)

Karaś wrócił wspomnieniami do afery dopingowej, która wybuchła w styczniu 2025 roku i poważnie nadszarpnęła jego wizerunek. Jeszcze w maju 2023 roku polscy kibice świętowali jego rekord świata w 10-krotnym Ironmanie. Niedługo po tym sukcesie w organizmie sportowca wykryto jednak śladowe ilości substancji dopingującej.

Robert Karaś wraca w "Nasi w mundurach" do afery dopingowej

Po około półtora roku doszło do kolejnego takiego incydentu, a Amerykańska Agencja Antydopingowa zdecydowała o nałożeniu na niego ośmioletniego zakazu startów. Kara ta mogła oznaczać definitywny koniec jego sportowej kariery. Z "wybawieniem" mu jednak przyszedł przedstawiciel rodziny królewskiej Bahrajnu, dzięki któremu triathlonista mógł kontynuować rywalizację. Obecnie Karaś startuje w zawodach, reprezentując barwy tego azjatyckiego kraju. Jak po 1,5 roku podchodzi do wspomnianej afery?

Jestem winny brania środków dopingujących, natomiast ja ich nie brałem do triatlonu. Wziąłem je do sportu, gdzie można je brać. Nie czułem, żebym tam kogoś oszukiwał, więc to jest taka patowa sytuacja - przyznał w "Nasi w mundurach".

Sportowiec nie omieszkał jednak okazać drobiny skruchy, choć chyba nie można nazwać tego pokorną autorefleksją.

Nie powinno tego być w ogóle w moim organizmie. Może powinienem z większą ilością osób się skontaktować, ale jak jedna osoba mi tak mówi, to wierzę. Ja jestem bardzo ufny i to jest moja wada – dodał.

Robert zapewnił jednak, że afera dopingowa okazała się też praktycznym testem jego związku z Agnieszką Włodarczyk, która do końca pozostała mu wierna.

Aga zawsze mnie wspierała i nigdy nie odczułem, że nie jest za mną, więc to jest super. Łatwiej się żyje - podsumował.

Wierzycie mu?

Pudelek Pink Party © Pudelek
Robert Karaś
Robert Karaś © Instagram
Robert Karaś
Robert Karaś © Instagram
Robert Karaś
Robert Karaś © Instagram
Robert Karaś
Robert Karaś © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą