Trwa ładowanie...
Przejdź na
Molly
|
aktualizacja

Sfrustrowana Marta Żmuda Trzebiatowska ŻALI SIĘ na macierzyństwo: "TĘSKNIĘ ZA ŻYCIEM 'SPRZED DZIECI'"

552
Podziel się:

Marta Żmuda Trzebiatowska, na co dzień oddana żona i matka, opowiedziała, jak naprawdę wygląda jej życie. Aktorka przyznała, że czuje się bardzo samotna. "Koleżanki już nie odbierają telefonu".

Sfrustrowana Marta Żmuda Trzebiatowska ŻALI SIĘ na macierzyństwo: "TĘSKNIĘ ZA ŻYCIEM 'SPRZED DZIECI'"
Sfrustrowana Marta Żmuda Trzebiatowska ŻALI SIĘ na macierzyństwo: "TĘSKNIĘ ZA ŻYCIEM 'SPRZED DZIECI"" (EAST_NEWS)

Marta Żmuda Trzebiatowska od 2015 roku jest żoną Kamila Kuli, z którym wychowuje dwójkę dzieci. Dwa lata po ślubie na świat przyszedł ich pierwszy syn, a trzy lata później urodziła się córka. Aktorka wkłada sporo starań, aby otoczyć swoje pociechy jak najlepszą opieką.

Żmuda Trzebiatowska całkowicie oddała się wychowywaniu dzieci i wielokrotnie powtarzała, iż robi wszystko, aby jej maluchy wyrosły na dobrych ludzi i posiadały umiejętność doceniania tego, co mają. W związku z tym, że ona sama nie miała łatwo w dzieciństwie, stara się również nie rozpieszczać syna i córki, jednocześnie dając im dużą swobodę, co, jej zdaniem, pozwoli odnaleźć im odpowiednią dla nich drogę.

Wydawać by się mogło, że aktorka całkowicie spełnia się w roli matki i z przyjemnością oddaje się powierzonym jej zadaniom. Tymczasem w najnowszym poście na Instagramie Żmuda-Trzebiatowska podzieliła się swoimi odczuciami na temat macierzyństwa. Gwiazda opowiedziała, jak odbiera cały proces wychowywania dzieci, a w jej wypowiedzi dominowały żal i frustracja. Wygląda na to, że życie aktorki nie jest tak kolorowe, jak mogło się dotychczas wydawać.

Zobacz także: Klaudia Halejcio o macierzyństwie: "Jestem bardzo szczęśliwa i bardzo zmęczona"

Staram się być dzielna, staram się dawać radę. Jestem mamą obecną, mamą, której zależy, która się interesuje i nie odpuszcza. Nigdy nie kierowałam się zasadą - "czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal". Czasami są chwile, że czuję się kompletnie bezradna i wyczerpana - napisała na swoim Instagramie.

Gwiazda przyznała, że czuje się wyjątkowo samotna, gdyż po urodzeniu dzieci przestała być atrakcyjna nawet dla najbliższych znajomych.

Nikt mi nie powiedział tego wcześniej, ale macierzyństwo to samotność, zwłaszcza w wielkim mieście, gdzie rodzina daleko, a Twoje "niedzieciowe" koleżanki już nie odbierają telefonu, kiedy piszesz, że tęsknisz, że ci ich brakuje, więc w końcu przestajesz pisać, bo czujesz, że się narzucasz. A przecież wciąż masz o czym z nimi rozmawiać i właściwie marzysz, by pogadać o czymś innym niż o dzieciach. Zostajesz sama. Szukasz więc numeru do tych, od których kiedyś sama nie odbierałaś - kontynuowała.

Marta Żmuda Trzebiatowska wyznała, że prawdziwe macierzyństwo nie przypomina tego z Instagrama, dodając, że czasami zdarza się jej zazdrościć kobietom, które wciąż nie mają dzieci i tęsknić za "poprzednim życiem".

Macierzyństwo bez filtra zupełnie nie przypomina życia z Instagrama. Wyczerpana matka podgląda je wieczorem i zazdrości, że inni to takie "ładne i ciekawe" mają. A ty? Zastanawiasz się, jaką zupę jutro im podasz i nasłuchujesz, czy czasem aby znowu nie zaczyna się katar. Czasem tęsknię za moim życiem "sprzed dzieci". Czy to źle? Nie wiem. A jak jest u Ciebie? Czy bym do tamtego życia wróciła? Za żadne skarby! Dzieci są tym, co mi najlepiej w życiu wyszło. Do roli matki nie da się przygotować. Każdy dzień to sukcesy i porażki. Jedno jest pewne, to oni kiedyś ocenią, czy dałam radę, więc warto się starać - podsumowała.

Pod postem zaroiło się od komentarzy, w których inne matki również przyznały się, że macierzyństwo nie należy do najłatwiejszych zadań i okazały sporo wsparcia zatroskanej aktorce.

Dziękuję, tak jakbym czytała moje myśli przelane na papier - napisała jedna z internautek.

Odważne wyznanie?

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(552)
…..
4 miesiące temu
Smunte Ale prawdziwe
taka sytuacja
4 miesiące temu
byłam wczoraj na weselu i taka sytuacja przy stole - wujek chciał poprosić do tańca kuzynkę, u niej na kolanach siedział jej 3-letni synek, a ona na to: „Nie wiem, czy mogę, muszę zapytać synka. Mikuś, czy mogę pójść zatańczyć?”. Mikuś: „Nie.” Kuzynka: „Niestety, nie mogę, Mikuś mi nie pozwala”. 🤦🏼‍♀️
Hmm
4 miesiące temu
No i napisała cała prawdę chyba każdy ma takie chwile i przemyślenia No chyba ze nie myśli o niczym innym nawet o tych dzieciach, tylko aby był socjal i jakos to będzie. Zero przemyśleń o tym żeby zapewnić tym dzieciom przyszłość finansowa i jakiś start
Pozdrawiam
4 miesiące temu
Pudel nie manipuluj w tytule. Po prostu macierzyństwo to poświęcenie ale i dużo miłości.
Ktoś
4 miesiące temu
Marta Anna tęskni
Najnowsze komentarze (552)
Jak Tak
4 miesiące temu
Tak, hej dzieci kiedyś na pewno to docenią… Zwłaszcza jak sie na nią wypną i zapomną na starosc … sama sobie małej szklankę tej cholernej wody!!! 😊😊😊
ludzie się ni...
4 miesiące temu
"Nie miała łatwo w dzieciństwie"? Co za pierdoły. Rodzice jej mieli znacznie więcej siana niż większość biedaków w zagłębiu człuchowsko-przechlewskim, zawsze ubierała się w markowe ciuchy, a tu biadoli, bo chce się zintegrować z biedakami... Ona nawet nie wie, co to znaczy bieda. Jedzenie ciągle naleśników, kotletów z mortadeli. Wakacje spędzane na zbieraniu truskawek, obrabianiu pola, zjaranych pleców, tylko po to, żeby rodzice się nie bali, czy stać będzie na książki i zeszyty w nowym roku szkolnym. Była zawsze wyrachowana i cwana. Nie zmieniła się nic. Wielka gwiazda.
Nina
4 miesiące temu
I znów to użalanie ,przecież od wieków wiadomo'że macierzyństwo to poświęcenie i zakończenie pewnego wcześniejszego etapu w życiu ale....ja bym nie oddała tego za żadne skarby, nie wyobrażam sobie życia bez moich dzieci, to bawspanualsze co mnie spotkało , nic nie straciłam tylko zyskałam !!!! W żaden sposób mnie nie ogranicza , wsztsko robię tak jak kiedyś tylko inaczej: podrozujemumy po całym świecie, spotykamy się z ludźmi, bawimy ...tylko inaczej!!! Pani Martą disco późno została mama ( po 30 )teraz dobiją do 40 i stąd te niepotrzebne wywody, szalało się tyle lat bez żadnych ograniczeń i zobowiązań a teraz w połowie życia przemyślenia, poczucia straty .....trochę wstydź się kobieto, bo nadz wszystko, świecisz życiem na instasory, przebierasz , miny stroisz i narzekasz!!! To chyba nowy trend pt..jestem zmęczona nieszczęśliwa mama przed 40stka
Kasia
4 miesiące temu
Szkoda jej Miała przed sobą karierę "jedna na milion" a kończyła jak jedna z wielu Po 40-stce kariery nie odświeży Będzie na utrzymaniu męża do końca życia
Mnm
4 miesiące temu
Bo z kobietami z małymi dziećmi nie da się rozmawiać o niczym innym niż dzieci. Taka prawda. Byłam kiedyś na urodzinach koleżanki, gdzie było 5 matek z dziećmi w podobnym wieku i ja niedzieciata jako jedyna. Cała imprezę gadały i dzieciach, porodach, przedszkolach itd itp. W końcu dołączyłam do męskiego grona i w końcu mogłam pogadać o czymś innym niż bombelki 🥴
Xxxxx
4 miesiące temu
Cholera, nie mówię, że wszyscy powinni mieć dzieci, ale do jasnej ciasnej! Wszyscy, którzy tak tu plują na macierzyństwo - WY TEŻ JESTEŚCIE czyimiś DZIEĆMI! KTOŚ SIĘ ZDECYDOWAŁ, ŻEBY WAS URODZIĆ I WYCHOWAĆ. Trochę szacunku do kobiet, które zdecydowały się na macierzyństwo i są matkami. Trochę szacunku do dzieci - Wy też byliście dziećmi. Kim byście byli dzisiaj, gdyby traktowano Was w dzieciństwie, jak "gówniaki", "bachory" i zło konieczne? Kim jesteście, jeśli tak Was traktowano? Zastanówcie się trochę ludzie.
Magda
4 miesiące temu
Domańska powiedziała o tym w dd tvn, to teraz wszystkie będą o tym gadać.
Kasia
4 miesiące temu
Też jestem zmęczona ale nigdy nie zamieniłaby życia na to przed urodzeniem córeczki. Dała mi dziś popalić,ma dopiero 6 miesięcy ale kocham ją całym sercem a jej uśmiech wynagradza mi wszystko. Wiem że już nigdy nie będę sama i kiedyś razem napijemy się kawy.
Aneta
4 miesiące temu
A ja jestem jedna z tych "bezdzietnych" koleżanek. I muszę w pewnym stopniu się z p. Marta zgodzic. Tak, ucielam kontakt z niektórymi moimi koleżankami. Nie lubię towarzystwa dzieci, tymczasem takiej mamie trudno znaleźć czas na kawę bez bombelkow, ojciec wiadomo- nie posiedzi. Nie, nie mam ochoty brać dzieciaka na ręce, zabawiać, słuchać ryków . I chociaż to przykre to taka prawda. Ja nie mam dzieci z wyboru bo mi tak wygodnie, więc tym bardziej nie obchodzą mnie cudze. A z rodzicami, którzy nie oczekują, że ktoś za nich będzie zabawiał ich dziecko, jak najbardziej kontakt mam.
Lambadziara31
4 miesiące temu
Mojego meza bratowa tez sie zalila tesciowej, ze kolezanki i kuzynki bezdzietne przestaly sie do niej odzywac po tym jak urodzila, bo chyba jej zazdroszcza 😆 A prawda jest taka, ze ona non stop nawija tylko o synu. Ciagle wstawia do neta jego zdjecia i jakies dziekczynne posty o macierzyństwie. Kiedys sie z tesciowa nie dogadywały, a teraz wielka przyjazn, bo moga gadac o malym i przesylac sobie filmiki z nim do woli...
Frajda
4 miesiące temu
Dzieci to taki cud i miód, że polowa malżeństw poprzestaje na jedynaku, pomińmy patologie co robi sobie dzieci zeby nie iśc do pracy i dostawac wszystkie mozliwe zasilki.
Tyle
4 miesiące temu
Dlatego nie warto całkowicie rezygnować z siebie. Dzieci nieszczęśliwych rodziców też nie będą szczęśliwe a presja idealnego rodzicielstwa niszczy ludziom życie. Na każdym kroku tylko ocenianie poświęcenia dla potomstwa. Kto chce niech się poświęca, ale niech odczepi się od innych
Anka
4 miesiące temu
Prawda jest taka ze wychowywanie dzieci to ciężka harówa 24/h i wyrzeczenia ale nikt o tym nie mówi głośno. Jednym słowem przeje….ne
Toruviel
4 miesiące temu
Mam dwójkę dzieci, mnóstwo koleżanek, zarówno dzieciatych i nie. W wielkim mieście. W każdym tygodniu z którąś się widzę. Może słabe koleżanki były i tyle.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie