Siwiec narzeka: "Mam tyle par butów, że nie mieszczą mi się w szafie"

"Wychodzę na zakupy kupić sukienkę i wracam z butami, niestety. Teraz marzę o butach Yves Saint Laurent". Chwali się, że ma już 300 par w "kolekcji".

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Natalia Siwiec lubi chwalić się tym, że może pozwolić sobie na bardzo luksusowe życie. Nie jest do końca jasne, jak na nie zarabia, ale jej zdjęcia z ciągłych podróży muszą imponować innym celebrytkom i utrzymankom.

Do jej ulubionych rozrywek należą zakupy. Kiedy ma chandrę, albo jest smutna, również odreagowuje to w podobny sposób. Przypomnijmy: Siwiec: "Mam dużo szpilek. Dziewczyny, które mają chandrę, kupują buty!"

Chwali się, że ma w swojej "kolekcji" już 300 par butów. Twierdzi, że zaczyna jej brakować miejsca w garderobie, mimo że rozdaje buty, których już nie nosi. Modele, które szczególnie jej się podobają, kupuje czasem w kilku parach. Dzięki temu długo nie musi się rozstawać z ukochanym fasonem, nawet gdy zużyje jedną z nich.

Mam tyle par butów, że nie mieszczą mi się w szafie. Chociaż sukcesywnie rozdaję je najbliższym, to jednak jest ich dużo. To jest tak, że wychodzę na zakupy kupić sobie sukienkę lub coś, co jest mi potrzebne i wracam z butami, niestety. Teraz na przykład marzę sobie o takich butach Yves Saint Laurent z obcasem, który jest właśnie YSL. To takie powiedzmy marzenie.

Współczujemy. Ciekawe, ile godzin pracuje na jedną parę.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Źródło: Newseria Lifestyle

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą