Strzaskany na mahoń Piotr Mróz smaży klatę w Egipcie. Tylko on, osoba, która go nagrywa i... różaniec: "Wszędzie razem"
Na dworze ziąb, więc fajnie wskoczyć w samolot i złapać trochę opalenizny w słonecznej destynacji. Tak też stwierdził Piotr Mróz, który śle pozdrowienia z Egiptu. Nie był tam jednak sam i wcale nie chodzi o kolejny medialny romans.
Źródło zdjęć: © Instagram.com