Erling Haaland od lat elektryzuje fanów futbolu na całym świecie nie tylko zabójczą skutecznością, ale i mocno charakterystyczną aparycją. Urodzony w 2000 roku norweski napastnik, reprezentujący barwy angielskiego klubu Manchester City oraz reprezentacji Norwegii, błyskawicznie stał się jedną z największych gwiazd współczesnego sportu.
WIDEO"Za brzydka na żonę piłkarza". Declan Rice musiał bronić wyglądu swojej ukochanej (WIDEO)
Piłkarz słynie z niesamowitej siły, imponującego wzrostu (mierzy aż 1,95 m) oraz potężnej skuteczności pod bramką rywala. Przez długi czas nieodłącznym elementem jego wizerunku były kultowe, długie blond włosy, dzięki którym zyskał miano prawdziwego norweskiego wikinga.
Obraz biegnącego po murawie napastnika, za którym powiewały blond pasma, zdążył obrosnąć prawdziwą legendą i błyskawicznie stał się pożywką dla twórców internetowych memów. Kibice wręcz nie wyobrażali sobie meczu bez widoku Norwega pędzącego na bramkę rywala z charakterystyczną, łopoczącą na wietrze czupryną.
Erling Haaland pokazał się w ultrakrótkim wydaniu. Maszynka poszła w ruch.
Legendarne długie pasma Erlinga Haalanda to jednak oficjalnie przeszłość. Na jego Instagramie pojawiły się kadry prosto z fryzjerskiego fotela, na których można zobaczyć przebieg spektakularnej metamorfozy. Maszynka poszła w ruch, a po bujnej czuprynie nie zostało już ani śladu. Haaland postawił na drastyczne cięcie i pochwalił się zdjęciami w bardzo krótkim, wygolonym jeżyku.
Pasuje mu?