Marina znowu skarży się w wywiadzie: "Nie jestem żadną WAG! Jestem Mariną Łuczenko!"
"Na początku jak ktoś mnie tak nazwał, to myślałam, że zejdę" - opisuje żona sportowca, którą męczy "życie na trzy domy". "Dziewczyny piłkarzy są super utalentowane, wspieramy się i walczymy ze stereotypem WAG's".