Szpital odmówił blogerce z mięśniakiem macicy cesarskiego cięcia! "WYŁAM Z BÓLU. Miałam wrażenie, że coś od środka miażdży mi kości!"
"Przyszła lekarka, przez 10 minut szukała na USG mięśniaka, ale nie potrafiła go znaleźć. Zażądała wszystkich badań mięśniaka, od dnia wykrycia. Czyli z jakichś pięciu lat. Kiedy powiedziałam, że nie mam ich przy sobie, usłyszałam lekceważące: "To pani akurat wie, co pani tam ma!"".