Dominika Clarke alarmuje z Tajlandii. Wraz rodziną czują się zagrożeni: "SERCE ZAMARŁO"
Dominika Clarke, mama pięcioraczków z Horyńca, opisała w mediach społecznościowych niepokojącą sytuację, do której ma dochodzić w Tajlandii. Według jej relacji osoby, które od dawna ją atakują w sieci, mają planować działania w polskiej ambasadzie w Bangkoku, by doprowadzić do jej powrotu do kraju i uderzyć w jej pracę oraz biznesy.
Buffon