Miller czule o wnuczce: "Po wypadku dostałem od niej rysunek pieska, żeby mnie pilnował. Mam go do dzisiaj!"
"Byłam z babcią w restauracji i ktoś zadzwonił. Nagle wybiegła" - wspomina Monika. Mowa o 2003 roku, kiedy śmigłowiec z byłym premier na pokładzie rozbił się pod Piasecznem.