Wczoraj odbyła się konferencja promująca kolejną edycję gwiazdorskiego Agenta. Wśród uczestników znalazł się Ryszard Andrzejewski, bardziej znany jako Peja. Wszystkich interesowało to, jakie relacje łączą go obecnie z Kingą Rusin. Przypomnijmy, że 10 lat temu poświęcił jej jeden z wersów swojego utworu. Zarzucił jej… brak seksapilu. Rusin w rozmowie z WP stwierdziła, że miał rację, bo wyglądała strasznie. Polubili się na planie Agenta?
Rusin broni Peji: "Nie dziwię się, że mnie przyatakował. Wyglądałam strasznie!"
"Nie masz seksapilu jak go nie ma Rusin" - śpiewał kiedyś Ryszard. Kinga dopowiada: "Chłopak jest dobrym obserwatorem".