Takie GNIAZDKO uwili sobie świeżo poślubieni Chajzerowie: panorama na Kazimierz, betonowy strop i zalegające prasowanie (ZDJĘCIA)
Małżeństwo Filipa Chajzera i młodziutkiej Bianki nadal nie schodzi z języków rodzimego show-biznesu. Nowożeńcy kują żelazo, póki gorące, i coraz częściej pokazują również fragmenty swojego prywatnego życia. Jak tłumaczył prezenter, ich romantyczne gniazdko w Krakowie ma "raptem 70 m kw.". A jak wygląda? Zobaczcie sami.
Takie GNIAZDKO uwili sobie świeżo poślubieni Chajzerowie: panorama na Kazimierz, betonowy strop i zalegające prasowanie (ZDJĘCIA)
Ślub Filipa Chajzera z 19-letnią Bianką odbił się szerokim echem w polskim show-bizie. Para postanowiła zamieszkać w Krakowie, a konkretnie w pełnym artystycznego klimatu Kazimierzu. Ich świeżo wyremontowane mieszkanie znajduje się na poddaszu zabytkowej kamienicy. Z okien rozciąga się widok na zieleń i historyczną zabudowę, a w oddali można dostrzec wieżę TVP3 Kraków na Krzemionkach.
Nowożeńcy niedawno zakończyli kompleksowy remont mieszkania, jednak nie uważają, by ich lokum można było określić mianem ogromnego czy pałacowego. Filip Chajzer mówił o tym przed kamerą.
Nie mamy dużego domu - zapewnia Filip w podcaście. - No nie mamy. Nie mamy... - przytakuje mu żonka. - To jest raptem 70 metrów kwadratowych - podsumował skromnie.
Najważniejszą część mieszkania stanowi otwarta przestrzeń dzienna. Projektanci połączyli w niej industrialne elementy z naturalnym, ciepłym drewnem. W aranżacji dominują biel, beż i szarości. Charakter wnętrzu nadają betonowy, pozostawiony w surowym stanie strop oraz ściany wykończone oryginalną czerwoną cegłą.
Chłodny charakter betonu został zestawiony z klasycznym parkietem ułożonym w jodełkę. W części przeznaczonej do odpoczynku uwagę zwraca duża pikowana sofa. W salonie wygospodarowano również przestrzeń na jadalnię oraz domowe miejsce do pracy.
Przy wyjściu na duży taras ustawiono okrągły stół w szarym kolorze. Mebel stoi na orientalnym dywanie utrzymanym w czerwonych odcieniach, który wyraźnie kontrastuje z resztą aranżacji. Salon został połączony z kuchnią w sposób tworzący spójną przestrzeń. Posadzkę w kuchni zdobią charakterystyczne biało-czarne płytki ułożone we wzór karo, które wizualnie oddzielają ją od części wypoczynkowej.
W mieszkaniu Chajzera i Bianki pojawiły się także mocniejsze, ciemniejsze barwy. W pomieszczeniu, które służy jednocześnie jako garderoba i domowy gabinet, postawiono na znacznie bardziej wyrazisty, stonowany klimat.
Filip Chajzer przyznał również, że zmaga się z prokrastynacją. Z tego powodu zdarza mu się odkładać na później nawet tak prozaiczną czynność jak... prasowanie ubrań. Czyste rzeczy potrafią więc przez kilka dni czekać na swoją kolej na sofie.
Myślicie, że Bianka temu zaradzi?