Pod koniec lipca Julia Wieniawa pochwaliła się jednym z największych dotychczasowych osiągnięć w swojej muzycznej karierze. 27-latka ogłosiła, że wystąpi u boku Andrei Bocellego podczas dwóch jego koncertów w Polsce - w Gdańsku oraz Warszawie. Kilka tygodni później zapowiedź stała się rzeczywistością.
WIDEOTomasz Wygoda o Julii Wieniawie w roli jurorki "Tańca z gwiazdami". "Sprawdziła się już" (WIDEO)
Wieniawa najpierw pojawiła się na scenie podczas koncertu w Gdańsku, a następnie dołączyła do światowej sławy tenora w niedzielę na PGE Narodowym w Warszawie. Tym samym została drugą Polką, która miała okazję wystąpić u boku włoskiego artysty. Pierwszą była Olga Szomańska, o czym sama niedawno przypomniała.
Eksperci oceniają występ Wieniawy i Bocellego
Nagrania z obu koncertów szybko obiegły media społecznościowe. Fragmentami występów dzielili się obecni na miejscu fani, a część z nich udostępniła również sama Wieniawa na InstaStories. Szczególnie dużo emocji wzbudziły jej wokalne popisy. Internauci nie szczędzili 27-latce komplementów, a niektórzy przekonywali nawet, że występy z Bocellim powinny uciszyć osoby, które dotychczas podważały jej umiejętności wokalne.
A jak jej popisy u boku jednego z najsłynniejszych tenorów świata oceniają profesjonaliści? Pudelek skontaktował się z ekspertami od śpiewu i poprosił ich o fachową ocenę wokalnych możliwości Julii.
Agnieszka Hekiert, którą doskonale znacie z show "Twoja twarz brzmi znajomo", doceniła przede wszystkim lekkość i swobodę, z jaką artystka zaprezentowała się u boku światowej sławy tenora. Zwróciła jednak uwagę na kilka elementów, nad którymi jej zdaniem można było jeszcze popracować.
Podstawą występu z taką gwiazdą jak Andrea Bocelli jest zachwyt nad jego wyjątkowością. Zachwyt ten prowadzi frazę, dopełniając jego wokal. Andrea ma ogromne doświadczenie sceniczne, a tym samym bardzo osadzoną frazę, mocne wibrata, przepiękny równy rezonans. Wokal rozrywkowy Julii pięknie dobarwiał wokal klasyczny Andrea. Julia ma cudowną lekkość i eteryczność sceniczną. Jak śpiewała sama, nie dociskała nic i to było bardzo piękne. Natomiast podczas dwugłosowych partii zabrakło mi współbrzmienia, zarówno w rezonansie, jak i osadzeniu końcówek fraz oraz time’ ingu (tzw. byciu razem na słowach). Niemniej brawa dla Julii za spokój wykonania i odwagę
Nieco bardziej entuzjastycznie występ Wieniawy ocenił Bartek Caboń, trener wokalny, który zna artystkę od lat i miał okazję obserwować rozwój jej głosu. Ekspert zauważa wyraźny postęp w jej umiejętnościach i przekonuje, że 27-latka coraz pewniej odnajduje się na dużych scenach. Co ciekawe, znacznie mniej pochlebnie ocenił samego Andreę Bocellego.
Julię znam od lat i wiem jak jest pracowita i ambitna. Wiem, że wciąż rozwija głos i idzie to w bardzo dobrą stronę. W końcu pozwala sobie, ma odwagę i wie jak uwolnić głos, przez co brzmi on coraz pełniej i swobodniej. Julia przestaje być tylko narzędziem promocyjnym do takich wydarzeń, a staje się artystką godną największych scen i duetów takich jak ten. Bardzo miło jest słyszeć jej głos, czego niestety nie mogę powiedzieć o maestro Bocellim, bo brzmi tu ciężko, a jego wibrato ma częstotliwość diesla odpalanego na mrozie
Do której opinii jest wam bliżej?
TYLKO NA PUDELKU: Natalię Niemen oskarżono o "zmasakrowanie utworów ojca". Trener wokalny ocenia: "Manieryzmy, które skupiają uwagę widza na dziwactwach"