TYLKO NA PUDELKU: Marcin Rogacewicz znów nie pojawił się na rozprawie o ograniczenie praw rodzicielskich. Brat aktora: "Jako mąż i ojciec - nie rozumiem"

W Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Żoliborza odbyła się kolejna rozprawa dotycząca wniosku byłej żony Marcina Rogacewicza o ograniczenie mu władzy rodzicielskiej. Aktor ponownie nie pojawił się w sądzie. Tym razem za zamkniętymi drzwiami przez kilka godzin przesłuchiwano świadków.

Marcin RogacewiczMarcin Rogacewicz
Źródło zdjęć: © Instagram, KAPiF
Dav

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Życie prywatne Marcina Rogacewicza od miesięcy wzbudza spore zainteresowanie. Wszystko za sprawą jego związku z Agnieszką Kaczorowską. Nieco mniej wiadomo natomiast o jego relacjach z byłą żoną Mają, z którą doczekał się trojga dzieci i rozwiódł się w połowie 2025 roku.

Jak informowaliśmy już na Pudelku, byli małżonkowie ponownie spotykają się na sali sądowej, tym razem w związku ze sprawą dotyczącą ograniczenia władzy rodzicielskiej.


WIDEO
Agnieszka Kaczorowska przekonuje w rozmowie z ekspertką: "Szczęśliwy rodzic to SZCZĘŚLIWE DZIECKO" (WIDEO)

Druga rozprawa w sprawie Marcina Rogacewicza. Aktor nie pojawił się w sądzie

Kilka dni temu w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Żoliborza odbyła się druga rozprawa dotycząca wniosku byłej żony aktora, która domaga się zmiany dotychczasowych ustaleń, w tym ograniczenia mu władzy rodzicielskiej. Na posiedzeniu pojawiła się w towarzystwie pełnomocniczki. Zabrakło natomiast samego zainteresowanego, który nie uczestniczył również we wrześniowej rozprawie.

Tym razem postępowanie koncentrowało się na zeznaniach świadków, których przesłuchiwano przez kilka godzin. Rozprawa odbywała się za zamkniętymi drzwiami, dlatego szczegóły składanych zeznań nie są publicznie znane.

Przypomnijmy, że Rogacewicz i jego była żona jeszcze przed rozwodem mieli dojść do porozumienia w kwestiach dotyczących opieki nad dziećmi, alimentów oraz podziału majątku. Uzgodnili również zasady kontaktów z pociechami, w tym sposób spędzania wakacji i świąt. Zdaniem Mai aktor nie dotrzymywał jednak wszystkich poczynionych wówczas ustaleń.

Osoba z otoczenia byłej żony aktora w rozmowie z nami twierdzi, że miało dochodzić do sytuacji, w których Rogacewicz nie pojawiał się w umówionym miejscu, by odebrać dziecko. Według jej relacji to właśnie problemy z realizacją wcześniejszych ustaleń miały skłonić Maję do skierowania sprawy na drogę sądową.

Brat Marcina Rogacewicza zabrał głos

Sam aktor nie chce publicznie komentować rodzinnego sporu. Na początku października w odpowiedzi na pytania Pudelka podkreślił, że dobro dzieci pozostaje dla niego najważniejsze.

W sprawie głos zabrał jednak brat aktora, Maciej Rogacewicz, z którym skontaktowaliśmy się po ustaleniu, że jego adres został wskazany jako adres do korespondencji sądowej przez Marcina.

Jako mąż i ojciec nie rozumiem takiej strategii i braku rozsądku, bo po drugiej stronie mamy przecież do czynienia z byłą żoną, która chce współpracować

- stwierdził w rozmowie z Pudelkiem.

Na razie nie wiadomo, kiedy zapadnie rozstrzygnięcie w sprawie. O tym, czy istnieją podstawy do zmiany dotychczasowych zasad wykonywania władzy rodzicielskiej, zdecyduje sąd.

Pudelek skontaktował się z Marcinem Rogacewiczem z zapytaniem o nieobecność na drugiej rozprawie.

Bardzo proszę o uszanowanie mojego życia prywatnego, a w szczególności spraw dotyczących moich dzieci. To są sprawy, które powinny toczyć się w ciszy sali sądowej, a nie na łamach mediów

- przekazał nam.
Marcin Rogacewicz z synem
Marcin Rogacewicz z synem © Instagram
Marcin Rogacewicz z synem
Marcin Rogacewicz z synem © Instagram
Marcin Rogacewicz z synem
Marcin Rogacewicz z synem © Instagram
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz © KAPiF | KAPIF.pl
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą