Urodzona w Rosji tenisistka POŚLUBIŁA swoją partnerkę. Daria Kasatkina pół roku temu została obywatelką Australii (ZDJĘCIA)
Daria Kasatkina, którą od lat możemy oglądać w turniejach tenisowych, zrzekła się rosyjskiego paszportu na znak solidarności ze społecznością LGBT. Dziś, jako obywatelka Australii, cieszy się znacznie większą swobodą praw. Wykorzystała to, formalizując swój związek z wieloletnią partnerką.
Urodzona w Rosji tenisistka POŚLUBIŁA swoją partnerkę. Daria Kasatkina pół roku temu została obywatelką Australii (ZDJĘCIA)
Coming outy w świecie sportu wciąż należą do rzadkości. Przedstawiciele najbardziej eksponowanych dyscyplin, którzy unikają deklaracji dotyczących swojej orientacji seksualnej, obawiają się wrogich reakcji kibiców i współzawodników, jak również przysporzenia problemów wizerunkowych reprezentowanym przez siebie drużynom. Odrębną kwestią jest ewentualna utrata lukratywnych kontraktów, od których nierzadko zależy czyjeś być albo nie być.
Daria Kasatkina, niegdyś ósma rakieta świata, w 2022 r. po raz pierwszy opowiedziała publicznie o swoim związku z byłą łyżwiarką figurową i wicemistrzynią olimpijską Natalią Zabijako. Wymagało to od niej nie lada odwagi ze względu na jej rosyjskie pochodzenie. Tenisistka postawiła na szali swoją dalszą karierę, a nawet bezpieczeństwo osobiste. Jak wiadomo, podejście tamtejszych władz do osób nieheteronormatywnych jest - delikatnie określając - wrogie i restrykcyjne. Przypomnijmy, że trzy lata temu rosyjski Sąd Najwyższy uznał "międzynarodowy ruch LGBT" za organizację ekstremistyczną. Tenisistka nie mogła biernie przyglądać się zaostrzaniu przepisów. Na znak swojego sprzeciwu, również wobec zbrojnej napaści na Ukrainę, ponad rok temu ogłosiła zmianę barw narodowych. Po dopełnieniu wszystkich formalności od stycznia br. oficjalnie przedstawia się jako obywatelka Australii.
Chodzi o akceptację. Bo szczerze mówiąc, cały ten proces i wsparcie ze strony ludzi, innych obywateli, były niesamowite. Nie potrafiłam sobie wyobrazić, że wychodząc z zupełnie innego środowiska, otrzymam tak ogromne wsparcie od obcych osób. Poczułam mnóstwo miłości. Już od zeszłego roku, a teraz, gdy jestem w pełni Australijką, czuję dumę i wdzięczność. To odpowiedzialność, ale właśnie tego szukałam - skomentowała w rozmowie z agencją Reuters.
Co ciekawe, Kasatkina była jedyną zawodniczką pochodzącą z kraju nad Wołgą, która otwarcie potępiła agresywną politykę Władimira Putina. Podczas jednej z konferencji prasowych odniosła się do wykluczenia tenisistów z Rosji i Białorusi z odbywającego się cztery lata temu Wimbledonu.
Oczywiście, my gracze jesteśmy rozczarowani, że nie możemy być częścią jednego z największych turniejów na świecie. Ale są teraz o wiele ważniejsze, większe rzeczy, które dzieją się na świecie. Życie ludzkie jest znacznie ważniejsze, to jasne.
Zawodniczka tenisa ziemnego notowana obecnie na 63. miejscu rankingu WTA w czerwcu ub. r. pochwaliła się przyjęciem pierścionka zaręczynowego przez swoją ukochaną. Panie przez ostatni rok przygotowały się do najważniejszej uroczystości w ich życiu. W końcu nadszedł ten wyjątkowy dzień.
Daria Kasatkina i Natalia Zabijako w minioną środę powiedziały sobie "tak" podczas prywatnej ceremonii w malowniczej nadmorskiej scenerii. Tenisistka zdecydowała się na klasyczny, czarny garnitur i kontrastujące z nim białe buty sportowe. Z kolei jej żona postawiła na ciemny, półprzezroczysty gorset z wiązaniem na szyi, dopasowane kolorystycznie eleganckie spodnie i buty na niebotycznie wysokim obcasie.
Panie nieprzypadkowo wybrały termin tuż po Wimbledonie. Zależało im na udziale zaprzyjaźnionych gwiazd znanych ze światowych kortów. Parze młodej towarzyszyła tegoroczna zwyciężczyni French Open Mirra Andreeva, która w finale turnieju zmierzyła się z Mają Chwalińską. Zaproszenie przyjęły też inne znane tenisistki - Anastasja Pawluczenkowa i Kamilla Rakhimova. Zawodniczki wzięły udział w kolacji przedślubnej, a tuż po wymianie obrączek wybrały się z głównymi bohaterkami wieczoru na przyjęcie koktajlowe. Jak wynika z opublikowanych przez nie relacji na Instagramie, wielkie świętowanie trwało do późnych godzin nocnych.