Więzienne PIEKŁO Russella Branda: Cele pełne ROBACTWA, przemoc i narkotyki. "To dla niego potężny szok"

Dymek
Więzienne piekło Russella BrandaWięzienne piekło Russella Branda
Źródło zdjęć: © Getty Images

Jeszcze niedawno Russell Brand brylował na salonach i pouczał internautów w sieci, a dziś mierzy się z brutalną więzienną rzeczywistością. Po uznaniu go za winnego gwałtu i napaści seksualnych gwiazdor trafił do owianego złą sławą londyńskiego więzienia Wandsworth. Zagraniczne media donoszą o koszmarnych warunkach: przeludnieniu, robactwie i agresywnych współwięźniach.

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Upadek Russella Branda z hukiem przejdzie do historii show-biznesu. Jeszcze kilka lat temu komik uchodził za jedną z najbarwniejszych postaci Hollywood, a w rubrykach towarzyskich wspominano jego burzliwe małżeństwo z Katy Perry. Wszystko zmieniło się w czwartek, kiedy ława przysięgłych w londyńskim sądzie Southwark Crown Court uznała 51-letniego gwiazdora za winnego jednego gwałtu oraz trzech napaści na tle seksualnym.


DLA CIEBIE
Pół miliona głosów i plejada gwiazd. Tak wyglądał plebiscyt Znakomitości Roku DOZ.pl 2026

Aktor został natychmiast odprowadzony do aresztu, gdzie czeka na ogłoszenie wymiaru kary. Jak ujawnia portal Page Six, rzeczywistość, w której się znalazł, nie ma absolutnie nic wspólnego z luksusem.

Wiktoriański koszmar i plaga robactwa. Tak wygląda cela Branda

Brand trafił do niesławnego więzienia HMP Wandsworth w południowo-zachodnim Londynie. Placówka wzniesiona jeszcze w 1851 roku od lat znajduje się pod ostrzałem brytyjskich instytucji kontrolnych. Według raportów organizacji Howard League for Penal Reform, wiktoriański gmach pęka w szwach – działa na poziomie aż 163% swojej normalnej pojemności, podczas gdy średnia krajowa wynosi 107%.

Raporty wizytatorów kreślą przerażający obraz codzienności za kratami Wandsworth: cele zmagające się z plagą robactwa i szczurów, wszechobecny brud, nieustanne rewizje w poszukiwaniu narkotyków oraz powszechna przemoc ze strony agresywnych osadzonych.

"Russell from the Block": Izolatka w podziemiach ze strachu przed linczem

Jak donoszą brytyjskie i amerykańskie media, komik ze względów bezpieczeństwa nie został umieszczony na standardowym oddziale. Ze względu na status celebryty, majątek oraz charakter przestępstw, za które został skazany, stałby się natychmiastowym celem ataku innych więźniów.

Władze więzienia zdecydowały o ulokowaniu go w tzw. Care and Separation Unit (CSU) – specjalnym bloku izolacyjnym znajdującym się w podziemiach budynku. Współwięźniowie mieli już ponoć nadać mu szyderczy przydomek: "Russell from the Block". Jakby tego było mało, pierwsza noc aktora miała rozpocząć się od tzw. "dirty protestu" jednego z osadzonych, który wysmarował swoją celę fekaliami.

Pierwszy dzień za kratami był dla niego potężnym szokiem i zimnym prysznicem. Wyglądał na roztrzęsionego i był nienaturalnie cichy. Hałaśliwe, brudne i niebezpieczne Wandsworth to zupełnie inny świat niż ten, do którego przywykł w Hollywood – cytują zagraniczne media słowa informatora.

Aktor przeszedł już standardową procedurę przyjęcia – został poddany rewizji osobistej, badaniom lekarskim i przebrany w więzienny drelich. W poniedziałek ma usłyszeć ostateczny wymiar kary. Eksperci prawni nie mają wątpliwości: Brandowi grozi wieloletnia odsiadka.

Spodziewaliście się, że jego kariera zakończy się w taki sposób?

Russell Brand
Russell Brand © Getty Images
Russell Brand
Russell Brand © Getty Images
Russell Brand
Russell Brand © Getty Images | Jeff Spicer
Russell Brand
Russell Brand © Getty Images
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą