Wyczerpana Joanna Krupa odsłania kulisy macierzyństwa: "Nie będę kłamać. NIE JEST LEKKO"

140
Podziel się

Modelkę paraliżuje świadomość, że "pojawiła się osoba, o którą będzie musiała się martwić do końca życia".

Wyczerpana Joanna Krupa odsłania kulisy macierzyństwa: "Nie będę kłamać. NIE JEST LEKKO"
(ons, ons)

W tym roku Joannie Krupie udało się spełnić swoje największe marzenie i zostać mamą. Nie da się ukryć, że przyjście na świat małej Ashy-Leigh okazało się być błogosławieństwem również dla kariery modelki - od rozwiązania Krupa pozostaje na celowniku mediów i dosłownie nie schodzi z pierwszych stron gazet.

Na fali popularności celebrytkę poproszono o udzielenie ekskluzywnego wywiadu dla Dzień Dobry TVN, w którym gwiazda opowiedziała o tym, jak bardzo narodziny córki zmieniła życie jej i jej męża, Douglasa Nunesa. Na wstępie 40-latka zaznaczyła, że zarówno ona, jak i jej ukochany mocno pragnęli zostać rodzicami i świetnie zdawali sobie sprawę z następstw, jakie będzie za sobą niosło powiększenie rodziny.

"Właśnie dlatego wzięliśmy ślub, bo Douglas marzył o dziecku" - zapewniła Joasia. "Dla niego po to jest małżeństwo, żeby być z kimś, kogo kochasz, ale też po to, żeby zbudować rodzinę. Dlatego to tak wszystko szybko poszło i udało nam się szybciutko, żeby Asha Leigh była z nami."

W dalszej części rozmowy Dżoana przyznała, że przyjście na świat Ashy-Leigh łączy się z paraliżującym stresem i ciągłą obawą o jej bezpieczeństwo.

"Przyznam się, że nie jest lekko. Jest większy teraz stres, bo jest mała. Dużo jest zmian w naszym życiu, ale gdy widzę, jak on się zajmuję małą, to jest przepiękne. Ja też jestem zaangażowana. Wzięliśmy kogoś, żeby nam pomagał, ale bardziej, żeby pomagać w domu i wychodzić z pieskami, a ja wtedy mogę zajmować się małą. Myślę, że on uwielbia to, że tak dobrze sobie poradziłam jako matka, bo nigdy nie wiadomo. Ale nie będę kłamać, jest dużo stresu, bo pojawiła się osoba, o którą będę musiała się martwić do końca życia. Tak powiedział Douglas, gdy Asha się urodziła."

Na koniec Krupa stwierdziła, że jeszcze nie tęskni za chwilami "tylko we dwoje". 40-latka wyjawiła, że stara się regularnie spotykać ze znajomymi, aby zachować równowagę psychiczną.

"Na razie jest ok. Ja też próbuję raz na jakiś czas wyjść z koleżankami, żeby utrzymać rytm normalnego życia. Ale też musimy zacząć razem chodzić na randki, żeby utrzymać związek" - zakończyła.

KOMENTARZE
(140)
Gosc
2 miesiące temu
Po urodzeniu to moim marzeniem jest wykapać się bez pośpiechu ze zaraz mały zacznie płakać :) proste rzeczy stają się luksusowe
Kkai
2 miesiące temu
A co ja mam powiedzieć. Mam bliźniaczki i bylo baardzo ciężko. Nadal nie jest za łatwo choć mają już 2,5 roku. Licze, że w końcu przyjdzie czas kiedy prześpię całą noc bez wstawania.
Khgfd
2 miesiące temu
Ja akurat ja rozumiem, to jest stres, bo kiedy wyobraża sobie ze coś mogliby się stać mojemu dziecku to czasami myśle ze lepiej dzieci nie mieć i tego nie przezywać i im nie fundować złych przeżyć. Świat jest niebezpieczny i pełen ukrytych pedofili, ja co wieczór kiedy kładę moja córkę spać modlę się żeby nic się jej złego w życiu nie przytrafiło. Kiedy widzę rodziców którym porwano, zamordowano dziecko nie wyobrażam sobie jak oni są w stanie żyć. Zamiast atakować może warto spróbować kogoś wysłuchać i zrozumieć co miał na myśli. Nigdy nie byłam bardziej zestresowana niż w dniu kiedy moja dwuletnia córeczka postanowiła się przede mną schować na placu zabaw i nie odpowiadała kiedy ja wolałam. To był dosłownie moment kiedy zniknęła mi z oczu i mimo ze krzyczałam wołając jej imię ona uważała ze świetnie się wszyscy bawimy w chowanego. Najgorszy stres w życiu.
Gosia
2 miesiące temu
Mówi samą prawdę
Mama
2 miesiące temu
Spoko, ja pierwszą calą noc przespałam jak mała miala 3 lata. Najtrudniejsze 3 lata mojego zycia. Czulam sie zaniedbana i wiecznie zmeczona.
Najnowsze komentarze (140)
Ela
2 miesiące temu
Kazdy by korzystal z pomocy jak by mial duzo kasy,co w tym zlego?
Moniika
2 miesiące temu
Haha ja mam 4 dzieci w tym 6 miesięczne bliźniaki i z partnerem ogarniamy cale stado. Bez pomocy niani itd chodząc na zmianę do pracy. Można? Można. Fakt stresik jest zmęczenie też ale chyba zycie'zwyklych' ludzi bardzo męczy celebrytów. Nic nie jest idealne,wykreowane. A wzajemny szacunek i miłość jaka mamy w domu sprawia że randki mamy codziennie będąc blisko siebie czy gotując czy nawet sprzatajac. Może to kiepski pomysł na romantyzm ale nas ciesza drobne rzeczy i może dlatego jesteśmy szczęśliwi?
Szczęśliwa
2 miesiące temu
To bez randek związek Asi się rozpadnie? Tego Jej trzeba dla podtrzymania związku, no no no, to dopiero problem
Nikita
2 miesiące temu
Nikt nie mówił że będzie lekko 😙mam taką gwiazdeczke 9,5 miesięczna
Ewka 12
2 miesiące temu
Trochę naciaga musiała wynająć człowieka do pomocy. Ja mam 2 dzieci w odstępie rok i 7 mies. Moja pierwsza córka karmione piersią na żądanie, silne kolki zaparcia nie spala do 5 rano całe noce. Karmiona piersią do rok i dwa mies. Co parę godzin. Druga córka do 4 mies spala w nocy i na dobę 2-3 h. A teraz już z nią lepiej ale się budzi na cycka od 2-6 razy na noc. Druga córka też miała kolki, przepuchline pepkowa. I jestem sama z nimi. Mąż pracuje za granicą. Starsza chodzi do przedszkola, robię zakupy z nimi, pióra, sprzątam. Myje się przy nich, myje zęby. 2 razy dziennie czasami 3 chodzimy na spacery. I od 4 lat spotykam się z koleżankami tylko z dziećmi inaczej nie dała bym rady. I powiem że jak człowiek musi to da sobie radę. A nie oszukujmy się najlepszy okres na dzieci to 18- 28 lat wtedy człowiek ma najwięcej siły i sprytu.
Od serca.
2 miesiące temu
Tacy jak ta pani potrafią tylko narzekać. Nauczeni do wygód i nagle ktoś ważny pojawia się. Wydaje im się , że świat zawala się. Trochę cierpliwości. Każdy ridzic to przechodzi. Zdrówka dla maleństwa. Ja nie miałam macierzyństwa. Ten czas wraz z dzieciństwem, to dla mnie stracone lata. Wiecznie po klinikach i szpitalach. Teraz odchowani i trochę spokoju po 15 latach, choć ciągle z ręką na sercu czy wszystjo będzie dobrze w wieku dorastania i choróbsko nie wróci. Głowa do góry droga pani. To musi minąć. Trzeba cieszyć się chwilą szczęścia.
Wiwa
2 miesiące temu
Ja po mcu pomyslalam po co mi to bylo bylam tak zmeczona ze pewnego razu nie slyszalam jej placzu, po 4mcach dziekowalam ze przesypia 6h a dzis ma 16lat i jest sliczna blondynka 🙂
Bee
2 miesiące temu
Mnóstwo okropnych komentarzy. Czemu nie karmi piersią, czemu narzeka. Wychowywanie malucha to nie bajka. Jak nie chce czy nie może karmić piersią to nie mój ani wasz problem. Jest taka prawda ze może być bardzo ciężko w zależności od dziecka. Dla niej wszystko jest nowe. Trochę wyrozumiałości rodacy
Ewa
2 miesiące temu
Myślę ze jest PUSTA
olo
2 miesiące temu
Ona to powinna miec czworaczki.
wawa
2 miesiące temu
Dzieci mamy na wlasne życzenie male nie daja spac duze nie daja ŻYĆ.
Neta
2 miesiące temu
Ekskluzywny wywiad. Bardzo śmieszne. Wystarczy ją zapytać i wypaple wszystko.
mam dzieci
2 miesiące temu
słodka pusta idiotka z milionami-ciężkie to ona ma myśłenie.Większosc matek nie ma nianiek,czasem babcie daleko i co maja zrobic?zaplakać się? Macierzyństwo to cud,dzieci wyrosną a czas szczegolnie na począku pierwszych lat jest najważniejszy
Kkk
2 miesiące temu
Po urodzeniu to wogole wyjście do sklepu jest jak zbawienie,spokojna kąpiel a nie idziesz do łazienki i zaraz słyszysz że płacze
...
Następna strona