"Zmęczony" Marek Włodarczyk opiera się o MŁODSZĄ O 38 LAT ukochaną przed klubem, czekając o 2 w nocy na taksówkę (ZDJĘCIA)
Mocno osłabiony po upojnej nocy w klubie Marek Włodarczyk na szczęście mógł liczyć na silne ramię młodszej o 38 lat partnerki, Sandry Kościelniak. Taka miłość się nie zdarza?
"Zmęczony" Marek Włodarczyk opiera się o MŁODSZĄ O 38 LAT ukochaną przed klubem, czekając o 2 w nocy na taksówkę (ZDJĘCIA)
Przez ponad cztery dekady kariery w show biznesie Marek Włodarczyk doczekał się łatki łamacza niewieścich serc. Aktor sam wielokrotnie powtarzał, że to słabość do płci pięknej doprowadziła do rozpadu dwóch jego małżeństw. W szczególności gwiazdor "Kryminalnych" upodobał sobie kobiety znacznie młodsze od siebie.
Włodarczyk od lat związany jest z Sandrą Kościelniak, z którą dzieli go 38 lat różnicy. Marek długo utrzymywał, że aktorka jest tylko jego "dobrą znajomą". Zmienił front dopiero pod koniec 2017 roku, ogłaszając niespodziewanie na Instagramie, że Sandra przyjęła jego oświadczyny. Czy aktor faktycznie dotrzymał danej Kościelnik obietnicy i wziął z nią potajemnie ślub, tego do dziś nie wiadomo... Oficjalnie bowiem zaślubin nie było.
W niedzielę dawno niewidziana para została przyłapana przez paparazzi o 2 w nocy pod jednym z warszawskich klubów. Na zdjęciach widzimy, jak zniecierpliwiona Sandra wygląda taksówki z telefonem w dłoni, podczas gdy "niewyraźny" Marek opiera się na jej piersi. 68-latek sprawiał wrażenie, jakby ze zmęczenia nie potrafił ustać na nogach. Na szczęście "kryminalny" mógł liczyć na silne ramię ukochanej.
Dobry z niej materiał na żonę?
Wspólny wypad
Marek Włodarczyk i Sandra Kościelniak zapragnęli urozmaicić sobie sobotni wieczór i wybrać się do jednego z warszawskich klubów.
Upojna noc
Wnioskując po zdjęciach Marka sprzed lokalu, można zaryzykować stwierdzenie, że gwiazdor "Kryminalnych" bawił się szampańsko.
Wspierająca ukochana
W oczekiwaniu na zamówioną taksówkę kochająca partnerka wspaniałomyślnie "użyczyła" zmęczonemu aktorowi swoją pierś, na której ten mógł się oprzeć.
Język
68-latek stroił dziwne miny.
Wreszcie
Wyczekiwany przyjazd auta wywołał u "kryminalnego" poczucie ulgi.
Do domu
Sandra poprowadziła ukochanego do samochodu, po czym odjechali w siną dal.