Zoja Skubis w ogniu krytyki po udziale w "Mafii IRL". Friz wdał się z nią w DYSKUSJĘ o ocenianiu emocji: "O to chodzi w tym programie"

Zoja Skubis zmierzyła się z negatywnymi opiniami widzów na temat swojego zachowania w programie "Mafia IRL". 21-latka opublikowała w sieci nagranie, w którym odnosi się do zarzutów o zbytnią emocjonalność. Do dyskusji niespodziewanie włączył się sam pomysłodawca formatu, Friz. Filmik z żalami himalaistki już zniknął z jej profilu.

Zoja Skubis w ogniu krytyki po udziale w "Mafii IRL"Zoja Skubis w ogniu krytyki po udziale w "Mafii IRL"
Źródło zdjęć: © YouTube
Venus

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Internetowy program "Mafia IRL", stworzony przez Karola "Friza" Wiśniewskiego, od dłuższego czasu bije na platformie YouTube rekordy popularności. Format, bazujący na kultowej grze towarzyskiej, opiera się na psychologicznej rozgrywce, w której uczestnicy mają za zadanie wytypować ukrywających się w grupie członków mafii.

W najnowszej, piątej już odsłonie tego hitu, u boku samego pomysłodawcy pojawiła się między innymi Zoja Skubis. Warto przypomnieć, że mowa o zaledwie 21-letniej podróżniczce i himalaistce, która zapisała się w historii jako najmłodsza Polka, jaka zdobyła Mount Everest.


DLA CIEBIE
OMODA - poznaj markę i jej modele

Zoja Skubis w ogniu krytyki po udziale w "Mafii IRL"

Udział w pełnej intryg grze okazał się dla młodej gwiazdy sporym wyzwaniem. Po emisji odcinków na Zoję spadła fala krytyki ze strony części internautów, którym nie przypadły do gustu jej emocjonalne reakcje przed kamerami. Influencerka nie zamierzała chować głowy w piasek i postanowiła odpowiedzieć na zarzuty za pośrednictwem swojego profilu na TikToku.

W opublikowanym materiale Skubis stanowczo podkreśliła, że okazywanie uczuć absolutnie nie jest wadą i w żadnym wypadku nie świadczy o braku umiejętności radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych. Jak wytłumaczyła widzom, reakcje organizmu są często ściśle powiązane z poziomem ogólnego zmęczenia i nagromadzonym stresem. Himalaistka wyznała szczerze, że miniony rok był dla niej wyjątkowo obciążający, dlatego po prostu nie wymagała od siebie funkcjonowania na 120 procent w każdej możliwej sytuacji.

21-latka zwróciła również uwagę na istotną granicę między zachowaniem chłodnego umysłu podczas niebezpiecznych, górskich wyzwań a naturalną potrzebą odreagowania po powrocie do bezpiecznego domu. Odnosząc się do dość krzywdzących komentarzy, według których osoby wrażliwe i emocjonalne nie powinny w ogóle uprawiać sportów ekstremalnych, zaznaczyła, że emocje to zwyczajna część ludzkiego życia. Na koniec zaapelowała do swoich obserwatorów, aby nigdy nie pozwalali innym podważać własnych kompetencji i pamiętali o tym, jak ważne jest znalezienie przestrzeni na rozładowanie napięcia.

Jej tiktokowe wyznanie nie umknęło uwadze samego Friza. Lider Ekipy postanowił zostawić pod filmikiem swój komentarz, w którym przypomniał o głównej idei stworzonego przez siebie programu.

Friz wdał się w dyskusję z Zoją Skubis

Ej, moment, przecież ten program polega właśnie na tym, by oceniać czyjeś emocje i zastanawiać się, czy są prawdziwe, czy nie. O to w nim chodzi – napisał Wiśniewski.

Zoja nie pozostawiła tych słów bez odzewu i błyskawicznie doprecyzowała, co dokładnie miała na myśli w swoim nagraniu.

Oczywiście, że tak – nie neguję samego oceniania czyichś reakcji. Neguję zakładanie, że ktoś nie powinien czuć w konkretny sposób, bo ma na koncie takie czy siakie osiągnięcia - odpowiedziała mu Skubis.

Co ciekawe, TikTok zniknął już z profilu Zoi Skubis.

Zoja Skubis
Zoja Skubis © AKPA
Zoja Skubis
Zoja Skubis © AKPA
Friz
Friz © AKPA | AKPA
Friz
Friz © AKPA | AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą