Justyna Steczkowska broni synowej, której przyklejono łatkę UTRZYMANKI: "Ma prawo wymagać od swojego mężczyzny tego, czego chce"

Justyna Steczkowska odniosła się do internetowej burzy wokół podziału wydatków w relacji Leona Myszkowskiego i Kseni Ngo. Piosenkarka stanęła w obronie przyszłej synowej i pochwaliła postawę pierworodnego. "Uważam, że świetnie wychowałam syna" – przyznała skromnie.

Justyna Steczkowska broni synowejJustyna Steczkowska broni synowej
Źródło zdjęć: © AKPA
Venus

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Związek Leona Myszkowskiego i Kseni Ngo od dłuższego czasu wzbudza spore zainteresowanie mediów. Najstarszy syn Justyny Steczkowskiej i jego wybranka chętnie dzielą się w sieci swoją codziennością i regularnie bywają na branżowych imprezach. Niedawno para poinformowała, że planuje ślub, a Ksenia otwarcie przyznała, że koszty zagranicznej ceremonii w całości pokrywa jej ukochany. To wyznanie wywołało w sieci lawinę domysłów na temat tego, jak narzeczeni dzielą się pozostałymi kosztami życia.

Aby uciąć spekulacje, zakochani nagrali filmik, w którym żartobliwie odnieśli się do złośliwych wpisów i zdradzili, kto za co płaci w ich związku. Leon wyznał, że bierze na siebie opłaty za wynajem mieszkania oraz wspólne wakacje, a Ksenia pochwaliła się, że reguluje bieżące rachunki, kupuje sobie ubrania, dba o codzienne zakupy spożywcze i utrzymuje ich koty. Sęk w tym, że... w obiegu jest tylko jedna karta kredytowa i należy ona do Myszkowskiego.


DLA CIEBIE
OMODA - poznaj markę i jej modele

Nagranie wywołało falę złośliwych komentarzy, a część internautów zaczęła zarzucać Kseni, że jest utrzymanką. Przyszła panna młoda opublikowała więc na TikToku kolejne wideo, w którym podkreśliła, że uważa się za osobę całkowicie samowystarczalną. Dodała jednak, że jej niezależność nie zwalnia partnera z finansowej odpowiedzialności za ich wspólną relację.

Justyna Steczkowska o finansach w związku Leona i Kseni

Do gorącej dyskusji dołączyła teraz sama Justyna Steczkowska. W rozmowie z portalem Telemagazyn diwa stanęła w obronie przyszłej synowej i nie kryła ogromnej dumy z postawy syna.

Ja znam poglądy Kseni. Uważam, że każdy ma prawo myśleć to, co chce i wymagać od swojego mężczyzny tego, czego chce. Zawsze doceniałam niezależność kobiet, uważam, że w ogóle niezależność jest najlepszym afrodyzjakiem w związku. Ale jeśli ma takiego mężczyznę, który pozwala jej być niezależną w pełni, a do tego jeszcze płaci jej rachunki, to uważam, że świetnie wychowałam swojego syna. Brawo, Leon. I brawo, Ksenia, że potrafi to wyegzekwować, spoko – podsumowała zadowolona gwiazda.

Taka teściowa to skarb?

Justyna Steczkowska
Justyna Steczkowska © AKPA
Justyna Steczkowska
Justyna Steczkowska © AKPA
Justyna Steczkowska
Justyna Steczkowska © AKPA
Leon Myszkowski, Ksenia Ngo
Leon Myszkowski, Ksenia Ngo © AKPA
Leon Myszkowski, Ksenia Ngo
Leon Myszkowski, Ksenia Ngo © AKPA
Leon Myszkowski, Ksenia Ngo
Leon Myszkowski, Ksenia Ngo © AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą