83-letnia Urszula Dudziak zdradziła, JAKĄ MA EMERYTURĘ. "Tak mało kasy państwo nam oferuje"

Urszula Dudziak nie ukrywała rozczarowania wysokością swojej emerytury, która, jak ujawniła w przeszłości, wynosiła zaledwie 1600 zł. Choć legendarna wokalistka skończyła już 83 lata, na razie nie zamierza rezygnować z koncertowania. "Jeszcze długo pociągnę!" - zapewnia.

Urszula DudziakUrszula Dudziak
Źródło zdjęć: © AKPA
Dav

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Urszula Dudziak od ponad sześciu dekad zachwyca publiczność swoim głosem i niespożytą energią. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich wokalistek jazzowych zdobyła międzynarodową sławę, a jej przebój "Papaya" przed laty podbił światowe listy przebojów. Choć artystka skończyła właśnie 83 lata, wciąż regularnie koncertuje i ani myśli zwalniać tempa.


WIDEO
Urszula Dudziak traumatycznie wspomina sędziowanie w "The Voice of Poland". "Nie mogłam spać po nocach" (WIDEO)

Jaką emeryturę otrzymuje Urszula Dudziak?

Co ciekawe, Dudziak niejednokrotnie zabierała głos w sprawie emerytur polskich artystów. W przeszłości ujawniła, że jej świadczenie wynosi zaledwie 1600 zł miesięcznie. Kwota ta może zaskakiwać, zwłaszcza biorąc pod uwagę imponujący dorobek wokalistki. Sama zainteresowana nie ukrywała rozczarowania i podkreślała, że bez dodatkowej pracy wielu przedstawicieli środowiska artystycznego miałoby poważne problemy finansowe. Ona sama utrzymuje się przede wszystkim z koncertów.

Tak mało kasy państwo nam oferuje, jak z tego żyć? A są ludzie, którzy żyją tylko z emerytury. Uważam, że trzeba to jakoś naprawić, bo to jest wstyd

- mówiła w rozmowie z Jastrząb Post

Warto jednak zaznaczyć, że wspomniane 1600 zł to kwota podawana przez Dudziak we wcześniejszych wywiadach. Aktualna wysokość jej świadczenia nie jest znana.

Urszula Dudziak zapytana o zakończenie kariery. "Nie będę żyła 300 czy 500 lat"

Ostatnio artystka została zapytana o zupełnie inny wymiar emerytury, a mianowicie o ostateczne pożegnanie ze sceną. Okazuje się, że mimo zaawansowanego wieku Dudziak nie zamierza rezygnować z tego, co kocha najbardziej. Przyznaje jednak, że zdaje sobie sprawę z ograniczeń, jakie prędzej czy później może przynieść upływający czas.

Myślę, że w naturalny sposób zawładnie mną fizjologia, bo to nieuniknione - w końcu nie będę żyła 300 czy 500 lat, choć bardzo kocham życie! Jednak dopóki ludzie będą przychodzili na moje koncerty, a ja będę czuła w sobie siłę oraz tę niesamowitą energię, by przekazywać im coś fajnego, nie zejdę ze sceny

- powiedziała w Radiu Eska.

Wokalistka nie wyklucza, że kiedyś nadejdzie moment, w którym zabraknie jej sił lub zwyczajnie poczuje się wypalona. Na razie jednak taki scenariusz wydaje się jej odległy.

Może nadejdzie moment, w którym się wypalę albo uznam, że nie daję rady, bo śpiewam bardzo trudną muzykę. Na razie jednak absolutnie o tym nie myślę

- dodała.

Na potwierdzenie swoich słów Dudziak przywołała występ w londyńskiej sali koncertowej Cadogan Hall. Jak relacjonowała, publiczność zgotowała jej owacje na stojąco, a ona sama nie oszczędzała się na scenie.

Chcę się wręcz pochwalić, że zaledwie parę dni temu śpiewałam w Londynie, w pięknej filharmonii Cadogan Hall dla 800 osób. Ludzie krzyczeli, ja skakałam i tańczyłam na scenie, a owacjom na stojąco nie było końca. Czuć tę energię, więc jeszcze długo pociągnę!

- pochwaliła się.

A wy wyobrażacie sobie, że w wieku 83 lat wciąż będziecie tak aktywni zawodowo?

Pink Party Pudelka już niebawem! © WP
Urszula Dudziak
Urszula Dudziak © AKPA | AKPA
Urszula Dudziak
Urszula Dudziak © AKPA | AKPA
Urszula Dudziak
Urszula Dudziak © AKPA | AKPA
Urszula Dudziak
Urszula Dudziak © AKPA | AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą