Agnieszka Holland SPIĘŁA SIĘ z Iloną Łepkowską na antenie TVP Info. Poszło o "Lalkę": "To jest CZEPIANIE SIĘ!"

Dwie ekranizacje "Lalki", dwa zupełnie różne pomysły na twórczość Bolesława Prusa i coraz większe emocje. Tym razem dyskusja o nowych produkcjach przeniosła się do studia TVP Info, gdzie Agnieszka Holland i Ilona Łepkowska wdały się w zaskakująco ostrą wymianę zdań. W pewnym momencie padły nawet słowa o "głupich spadkobiercach".

Agnieszka Holland, Ilona ŁepkowskaAgnieszka Holland, Ilona Łepkowska
Źródło zdjęć: © TVP
Dav

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

"Lalka" Bolesława Prusa po latach ponownie znalazła się w centrum zainteresowania polskiej branży filmowej. Wszystko za sprawą dwóch niezależnych produkcji, które powstały niemal równolegle. Jedną z nich jest kinowa ekranizacja w reżyserii Macieja Kawalskiego, drugą natomiast serial przygotowywany dla Netfliksa. Choć obie produkcje nawiązują do tej samej powieści, ich twórcy mieli zupełnie inne pomysły na przedstawienie losów Stanisława Wokulskiego i Izabeli Łęckiej. Podzieliło to nie tylko widzów, ale też przedstawicielki polskiego kina.


WIDEO
Zapytaliśmy Polaków, co sądzą o kinowej ekranizacji "Lalki". Są zachwyty i jedno "ale". "Wokulski ZBYT PRZYSTOJNY" (WIDEO)

Agnieszka Holland i Ilona Łepkowska pokłóciły się o "Lalkę" w TVP Info

Do wyjątkowo ożywionej dyskusji doszło w programie "Zderzenia. Schnepf z Nawrockim" na antenie TVP Info. Wśród gości znalazły się Ilona Łepkowska i Agnieszka Holland, które najwyraźniej nie mogły dojść do porozumienia w kwestii tego, gdzie kończy się adaptacja, a zaczyna zupełnie nowa opowieść.

Łepkowska zaznaczyła, że nie sprzeciwia się reinterpretowaniu klasyki, jednak jej zdaniem problem pojawia się wtedy, gdy twórcy zbyt mocno odchodzą od literackiego pierwowzoru, wciąż posługując się jego tytułem i bohaterami.

Nikt nie mówi o tym, że nie można zrobić tego typu reinterpretacji "Lalki". My mamy zastrzeżenie do tego, że porównujemy dwie "Lalki", jakby to były dwie adaptacje "Lalki", dwie wizje "Lalki". Jedna to jest wizja "Lalki" Kawalskiego, a druga to jest jakaś wizja świata, który nie istnieje w większości. Już od połowy to w ogóle rozjeżdża się z książką

- przekonywała.

Na poparcie swojego stanowiska przywołała słynny musical "West Side Story", inspirowany dramatem Williama Szekspira.

Holland nie zamierzała pozostawić tych słów bez odpowiedzi. Reżyserka zaczęła przywoływać przykłady filmowców, którzy w swojej twórczości odważnie podchodzą do znanych konwencji i opowieści.

Popatrz na "Faworytę", popatrz na Lanthimosa, popatrz na Tarantino

- ripostowała.

Ale to nie jest adaptacja literatury

- odpowiedziała Łepkowska.

Ale to jest jakieś takie czepianie się

- stwierdziła Holland.

Nie jest czepianie, ja występuję z pozycji autora

- oznajmiła scenarzystka.

Na tym jednak nie koniec. Dyskusja zrobiła się jeszcze bardziej gorąca, gdy Holland poruszyła kwestię spadkobierców pisarzy i ich wpływu na ekranizacje literackich dzieł. Reżyserka nie gryzła się przy tym w język.

Mówicie o spadkobiercach Prusa, a spadkobierca Tyrmanda zabronił robić wierny film według powieści swego ojca. Spadkobiercy to często głupcy. Co by powiedział Prus, nie wiemy, chyba że uda się nam go przywołać. Ale dla mnie jest przede wszystkim ważne, czy to stawia pytania

- mówiła Holland.

Łepkowska po raz kolejny nie zgodziła się z takim podejściem.

Ale można te same pytania stawiać, nie używając Izabeli Łęckiej, Stanisława Wokulskiego...

- odpowiedziała.

Czyje argumenty bardziej was przekonują?

Pink Party Pudelka już niebawem! © WP
Holland i Łepkowska spięły się o "Lalkę"
Holland i Łepkowska spięły się o "Lalkę" © TVP
Holland i Łepkowska spięły się o "Lalkę"
Holland i Łepkowska spięły się o "Lalkę" © TVP
Holland i Łepkowska spięły się o "Lalkę"
Holland i Łepkowska spięły się o "Lalkę" © TVP
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą