TYLKO NA PUDELKU: Beata Tyszkiewicz zachwyca się Sandrą Drzymalską w roli Łęckiej w "Lalce". Ma jednak jedno "ale"

Beata Tyszkiewicz w rozmowie z Pudelkiem zdradziła, że ogląda nową wersję "Lalki" Netfliksa. Aktorka nie kryje, że jest pod wrażeniem Sandry Drzymalskiej, która wciela się w główną rolę. "Ma bardzo interesującą, niewspółczesną urodę" - usłyszeliśmy.

Beata Tyszkiewicz, Sandra DrzymalskaBeata Tyszkiewicz, Sandra Drzymalska
Źródło zdjęć: © AKPA, Netflix
Dav

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Sandra Drzymalska od kilku lat konsekwentnie umacnia swoją pozycję w polskim kinie, a teraz przyszło jej zmierzyć się z jedną z najbardziej ikonicznych bohaterek rodzimej literatury. Aktorka wcieliła się w Izabelę Łęcką w nowej "Lalce" Netflixa, gdzie partneruje Tomaszowi Schuchardtowi, grającemu Stanisława Wokulskiego.

Produkcja w reżyserii Pawła Maślony zadebiutowała 16 września i od początku wzbudza spore emocje.


WIDEO
Barbara Bursztynowicz o znajomości z Tyszkiewicz. Aktorka wzruszyła się przed kamerą. Co kiedyś powiedziała jej koleżanka?

Twórcy od początku podkreślali, że nie zamierzają przenosić powieści Bolesława Prusa na ekran strona po stronie. Sześcioodcinkowa "Lalka" jest swobodną reinterpretacją klasyki, w której dobrze znani bohaterowie otrzymali nowe rysy, a do historii dołożono m.in. rodzinne tajemnice i wątek śledztwa.

Szczególnie mocno zmieniła się Izabela Łęcka. Bohaterka grana przez Drzymalską nie jest jedynie niedostępną arystokratką i obiektem westchnień Wokulskiego. W serialu próbuje wyrwać się z ograniczeń narzucanych jej przez pochodzenie i rodzinę, a przy tym ma własne ambicje - chce zajmować się dziennikarstwem. W jednym z odcinków wykorzystuje nawet uczucie Wokulskiego, by przybliżyć się do realizacji zawodowych planów. I właśnie to wywołało ogromną dyskusję.

Szanowny Netfliksie, kiedy bierze się tytuł powieści i postaci bohaterów, a potem robi z tego sieczkę, która nie ma nic wspólnego z dziełem pierwotnym, to żeruje się na oryginale. (...) Przegięliście

- grzmiała Agnieszka Gozdyra.

Beata Tyszkiewicz ocenia nową "Lalkę". Co sądzi o Drzymalskiej?

Pudelek skontaktował się z Beatą Tyszkiewicz, która w 1968 r. wcieliła się w Izabelę Łęcką w kultowej ekranizacji "Lalki" w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa. Dama polskiego kina przyznała, że jest dopiero w połowie sezonu, jednak już teraz podzieliła się z nami pierwszymi spostrzeżeniami. Szczególną uwagę zwróciła na odtwórczynię roli, którą sama przed laty wykreowała na ekranie.

Niestety, obejrzałam nową "Lalkę" tylko do połowy, ale podoba mi się aktorka grająca Izabelę Łęcką. Ma bardzo interesującą, niewspółczesną urodę

- usłyszeliśmy.

Tyszkiewicz odniosła się również do pojawiających się w sieci komentarzy internautów, którzy oceniają urodę Sandry Drzymalskiej i kwestionują, czy aktorka pasuje pod tym względem do roli Izabeli Łęckiej. Dla legendy polskiego kina takie kryterium nie ma jednak większego znaczenia.

Ładna? Co to w ogóle za kryterium?

- skwitowała Beata Tyszkiewicz.

Aktorka zwróciła uwagę na jeden element, który jej zdaniem nie wszystkim może przypaść do gustu. Chodzi o współczesny, momentami dosadny język bohaterów.

Może te przekleństwa są za współczesne i to może razić niektórych

- zwraca uwagę.

Zgadzacie się z nią?

Sandra Drzymalska w serialu "Lalka"
Sandra Drzymalska w serialu "Lalka" © Materiały prasowe
Tomasz Schuchardt i Sandra Drzymalska
Tomasz Schuchardt i Sandra Drzymalska © Materiały prasowe
Sandra Drzymalska - Izabela Łęcka w serialu Netfliksa
Sandra Drzymalska w serialu "Lalka" © materiały prasowe
"Lalka" Netfliksa - Sandra Drzymalska i Tomasz Schuchardt
Sandra Drzymalska i Tomasz Schuchardt © materiały prasowe
Beata Tyszkiewicz
Beata Tyszkiewicz © AKPA | AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą