Agnieszka Żulewska zagrała w hicie Netfliksa. Teraz BOI SIĘ o swój los? "Mogę dużo rzeczy robić. Masażystka, pomoc kuchenna..."
Agnieszka Żulewska, znana m.in. z filmu "Chemia" i serialu "Wielka woda", w rozmowie z "Wysokimi Obcasami" opowiedziała o zawodowej niepewności i okresie, gdy propozycji pracy jest mniej. Aktorka podkreśliła, że ma projekty czekające na premierę, ale przyszłość w branży pozostaje niewiadomą.
Agnieszka Żulewska w wywiadzie dla Agnieszki Urazińskiej z "Wysokich Obcasów" zwróciła uwagę na fakt, że aktorstwo bywa także zawodem długiego czekania i niepewności. Jak sama przyznała, "jest w momencie zawodowego wypłaszczenia". Część projektów jest już zrealizowana i czeka na premierę, ale kolejnych decyzji i propozycji na razie nie ma.
Czułości Krzysztofa Zalewskiego i Kaeyry! Tak rozwiewają plotki o rozstaniu
Agnieszka Żulewska o zawodowej niepewności
Aktorka podczas rozmowy zaznaczyła, że nigdy nie budowała swojej pozycji przez celebrycki rozgłos, tylko konsekwentnie pracowała na nią rolami w filmach i serialach. Przypomnijmy, ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Filmową, Telewizyjną i Teatralną w Łodzi.
Żulewska zaczynała jeszcze w czasie studiów, a widzowie mogli oglądać ją m.in. w serialu "Na Wspólnej". Później pojawiała się w takich tytułach jak "Czas honoru", "Ojciec Mateusz" czy "Przepis na życie". Za przełom w karierze uznaje się jej role w filmie "Chemia" - to właśnie ta produkcja przyniosła jej Nagrodę im. Zbyszka Cybulskiego.
W kolejnych latach umacniała swoją obecność w branży, grając m.in. w "Cichej ziemi" oraz w serialach "Ślepnąc od świateł", "Rojst" i "Żmijowisko". Dużą rozpoznawalność przyniosła jej także "Wielka woda" Netfliksa, gdzie wcieliła się w jedną z głównych postaci.
W rozmowie z "Wysokimi Obcasami" aktorka wróciła też do czasu rekrutacji do szkoły aktorskiej. Wspominała, że w tamtym okresie nie była pewna siebie i tego, co robi. W końcu dostrzegł ją Janusz Gajos.
Były egzaminy, a ja zielona, kompletnie niegotowa. To, co ja tam powyprawiałam... Wszyscy egzaminatorzy dawali do zrozumienia: "My cię tu nie chcemy". I tylko Janusz Gajos zobaczył we mnie rodzaj wrażliwości, który go zaciekawił - mówi.
Zapytana o to, z czego jest najbardziej dumna, nie wskazała konkretnej roli ani nagrody, tylko podkreśliła samodzielność w budowaniu drogi zawodowej. Żulewska mówi wprost, że nie traktuje życia zawodowego jako nieustannego pasma propozycji. Zwróciła bowiem uwagę na fakt, że aktorstwo oznacza okresy długiego przestoju, niepewności, a wraz z nimi pytania o to, co dalej.
Obecnie zawodowo znajduję się na wypłaszczeniu. Pewne projekty czekają na premierę, a przyszłość jest niewiadoma - wyznała dla "Wysokich Obcasów".
W wywiadzie zaznaczyła też, że w razie potrzeby nie wyklucza pracy poza branżą.
Jestem pracowitą osobą. Mogę dużo rzeczy robić. Masażystka, ogrodniczka, pomoc kuchenna, osoba sprzątająca, niania, listonoszka, rzeźbiarka, ilustratorka, opowiadaczka. Zapraszam do kontaktu - podsumowała.